Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Kazio i skrzynia pełna wampirów - Iwona Czarkowska, Olga Reszelska
Na skraju miasteczka stał dom. Niby zwyczajny, jak wszystkie inne domy, ale niezupełnie… Jedni twierdzili, że jest parterowy i ma dach pokryty czerwoną dachówką. Inni upierali się, że dach wcale nie jest czerwony, tylko zielony, a dom – piętrowy i z dużym kominem. Byli i tacy, którzy przekonywali wszystkich, że w tym miejscu żadnego domu nie ma, tylko rośnie gęsty las, w którym mieszkają … WAMPIRY!
Po takim wstępie nie sposób się nie zainteresować tą miłą książką. Piszę miłą, bo jest to wprawdzie opowieść z dreszczykiem (dla najmłodszych!), jednak wampiry w niej występujące są przeurocze, miło nastawione do ludzi, i są w ogóle takie jakieś inne niż ich kuzyni z książek dla dorosłych. Nawet czosnku się nie boją, w dodatku od czasu do czasu gubią swoje straszne wampirze zębiska tak opiewane w filmie i literaturze i lubią kolor czerwony i od czasu do czasu kupują drewniane kołki. Mało tego - babcia Fibrycukella nosi olbrzymie główki czosnku zamiast korali. Przygoda z wampirami zaczyna się pewnego dnia, kiedy to rodziców Kazia odwiedza dziwny niejaki pan Zdzisław Nieświerzy przez „rz”. Zleca ojcu chłopca renowację i dekorację wnętrz swego starego domu w miejscowości o znamiennej nazwie … Wampirzyce. Dom posiada mnóstwo zakątków, zakamarków, które kuszą, by w nie wleźć i pobuszować trochę. Dla małego siedmioletniego chłopca żądnego przygód, to prawdziwy raj. Taką gratką jest przede wszystkim strych, gdzie Kazio odkrywa starą skrzynię, w której mieszkają … wampiry. Ale spokojnie – bardzo przyjazne, gościnne, życzliwe, z dużym poczuciem humoru, którym zarażają innych. Wspomniana już babka Fubrycukella, dziadek Hongogard, Zuzulinda, wujek Drakula - to nowi znajomi Kazia. Wampirzy dziadkowie zastępują chłopcu dziadków biologicznych, których nie ma, pomagają mu w różnych kłopotach, stają się powiernikami, starają się go zrozumieć i podpowiedzieć, jak należy postępować w pewnych trudnych życiowych sytuacjach. Książka napisana ze swadą, dużą porcją dowcipu, z fajnymi dialogami. Świetnie nadaje się dla dzieci, które właśnie zaczynają swoją przygodę z samodzielnym czytaniem – duże litery, krótkie rozdziały. Dobre książki poznaje się też po tym, jak brzmią, gdy się je czyta na głos. Nam czytało się ją wybornie. I jeszcze ilustracje Olgi Reszelskiej – oddają klimat tej historii, Są śmieszne, charakterystyczne, w tonacji czarno – biało – szarej pasują w sam raz do tej wampirzej historii.
W tej książce wszystko pachnie czosnkiem – nawet krem do tortu, budyń, pączki:) I jest dużo zabawy.
Wiek 6+ Wydawnictwo Wilga niedziela, 12 czerwca 2011, be.el
|