Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Pchła Szachrajka - Jan Brzechwa/ Maciej Szymanowicz
Nie mogę wyobrazić sobie dzieciństwa bez Tuwima i Brzechwy. Niech mądrzy tego świata wymyślają sobie elektryczne nianie, kubeczki niekapki, cudowne gryzaczki i takie tam. Zmienia się rzeczywistość, pojawiają się nowe gadżety, niektórych nazw nie jestem stanie nawet wymienić. Pewne przedmioty, urządzenia przeszły swoistą ewolucję – popatrzcie na pralkę, bez której teraz ani rusz. A wiersze Brzechwy i Tuwima nadal królują na półkach. Są wpisane od dawna w pierwsze lata życia malucha. Co ja piszę – również dorośli – po latach, mają dużo zabawy przy odkrywaniu ich na nowo. Wychowały się na nich nasze babcie, mamy, my sami, teraz nasze dzieci. Klasyka nieśmiertelna, ciągle w dobrej formie. Klasyka rozśmiesza kolejne pokolenia.
Chcecie bajki? Oto bajka: Była sobie Pchła Szachrajka. Niesłychana rzecz po prostu, By ktoś tak marnego wzrostu I nędznego pchlego rodu Mógł wyczyniać bez powodu Takie psoty i gałgaństwa Jak pchła owa, proszę państwa. To kultowy początek. Pamiętam jak przed laty dobrze się bawiłam, gdy czytałam o słoniu, który rzucił się na kolana przed Pchłą, jak paniusinka – ociupinka wyjadła rurki z kremem i z klasą opuściła cukiernię, jak wystrychnęła na dudka przyjaciółki – elegantki. Przykłady można by mnożyć – w każdym razie – Pchła nieźle rozrabiała, dużo jej uszło na sucho – zwykle nabroiła i tyle ją widzieli. Pamiętam też moje wydanie Pchły – na fatalnym gazetowym papierze, praktycznie bez ilustracji. Po latach my również świetnie bawiliśmy się czytając o jej niecnych wyczynach. Myślę, że do czytania Brzechwy zachęcać nie muszę – teraz Pchła Szachrajka w nowej szacie – z zabawnymi ilustracjami Macieja Symanowicza. W całej postaci Pchły najbardziej ujęły mnie jej oczy. Ogromne – a w tych oczach chochliki. I skromna minka. Niewiniątko. Niby. Polubicie tę książkę.
Wiek 2+ Wydawnictwo Wilga
wtorek, 24 maja 2011, be.el
Komentarze
2011/05/24 09:42:45
Uwielbiałam Pchłę Szachrajkę w dzieciństwie może dlatego, że była to jedna z moich własnych ksiązek jakie miałąm na półce i sięgałam do niej często. Pozdrawiam serdecznie!
2011/05/24 22:07:23
Mammamisia - też się odzywają we mnie wspomnienia, gdy czytam moim dzieciom TAKIE książki. Fajnie, prawda:)
Bazyl - bardzo nam się podoba Pchła Szymanowicza. Świetnie oddał jej skromną minkę, błękitną pelerynkę, purpurowe rękawiczki i te nóżki jak patyczki. I jeszcze słodki uśmiech. Na półce mamy "Asiunię" Joanny Papuzińskiej - tematyka wojenna, smutniejsza. Wkrótce napiszę. Styl podobny, ale już w innym klimacie. Szkoda, że w przypadku "Pchły" Wydawnictwo nie zdradza nazwiska ilustratora na okładce - warto, bo już istnieje w świecie ilustracji dziecięcej i pewnie ma już swoich wielbicieli. Ci zresztą pewnie bez zająknięcia potrafią od razu rozszyfrować jego ilustracje. Szymanowicz też chyba zilustrował grę planszową Mali Powstańcy, do której się przymierzamy (Powstanie - następny konik mojego Tomka) - przeraża nas cena:( Ale jak się ma w domu tylu historyków z zamiłowania .... Zobaczymy... |
Bazyl