Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Hania Humorek - Megan McDonald/ Peter H. Reynolds

Nie przekonałam się do Hani Humorek. Czytałam (Hania Humorek przepowiada przyszłość/ Hania Humorek ratuje świat/  Hania Humorek ogłasza niepodległość)  i miałam mieszane uczucia. Gdzie tkwi przyczyna? Mało tego, zastanawiam się, skoro Hania Humorek bije za oceanem takie rekordy popularności, to gdzie tkwi jej fenomen? Czy zostało coś zgubione podczas przekładu? Sama idea książek z tej serii jest na pewno dobrze przemyślana – poruszają one ważne tematy (choć nie zawsze): ochronę środowiska, niszczenie lasów równikowych, zagrożone gatunki zwierząt, zaniedbywanie segregacji śmieci, prawa człowieka. Jednak cały czas miałam wrażenie, że te ważne sprawy są jednak gdzieś w tle, drugoplanowe. Najważniejsze jest, by się wiele działo, szybko,  z wielkim buuuuum! Napisane nieciekawym językiem. Nie liczcie na literacką przygodę. Miałam takie wrażenie, że nie nadążam za Hanią. Za jej pomysłami. Jest za to dużo Smrodka (brat Hani), pana Łopucha, którego Hania notorycznie wyśmiewa, Julki (Bubel) Wróbel (koleżanka z klasy), z która Haneczka rywalizuje.Tylko nie myślcie, że nie lubię amerykańskich dzieciaków. Źle się czyta i już. Książki o Hani przypominają mi seriale amerykańskie, w których gdzieś w tle słychać głośny śmiech. Bez miejsca na głębszą refleksję. Hania nie rozśmieszyła mnie, ani nie wprawiła w dobry humor. Wręcz odwrotnie. Im dalej w las, tym większa była moja konsternacja. Książka jest też bardzo amerykańska pod innymi względami. Myślę, że trzecioklasista z podwórka nie poradzi sobie z pewnymi informacjami, które wkraczają w zakres wiedzy socjo – kulturowej, moim zdaniem niezbędnej, by zrozumieć intencje autora, i by uśmiać się tak, że brzuch zaboli. W dodatku Wydawca rzadko dba o wyjaśnienia. W części Hania Humorek przepowiada przyszłość pojawiają się nawiązania do historii USA – rzekoma przepowiednia dotycząca zamachu na prezydenta Kennedy,ego (kim był Kennedy? – to pytanie w imieniu młodych czytelników), Jeane Dixon  miała widzieć pewne rzeczy w bitej śmietanie (kim była Jeane Dixon? – dopiero w kolejnym rozdziale okazuje się, że to słynna amerykańska wróżka). Hania Humorek za „świetną robotę i poprawne rozumowanie” ma dostać naklejkę z trójkolorową flagą Tomasza Jeffersona (a cóż  to takiego ta trójkolorowa flaga Tomasza Jeffersona? Flaga, jak flaga. Można się domyślić, ale dlaczego ma ona aż tak wielkie znaczenie dla roztrzepanej dziewczynki?) Takich niespodzianek jest mnóstwo w innej części: Hania Humorek ogłasza niepodległość. Zmęczyła mnie też dziwna maniera autorki rozśmieszania trochę na siłę – Hania ma ubaw z rzeczy, które wcale śmieszne nie są. Jest oczywiście kilka udanych momentów – jednak w zdecydowanej mniejszości. Powiem tak – dla mało wymagających czytelników i z dużą dozą cierpliwości.

 

Wiek 9+

Wydawnictwo Egmont



niedziela, 22 maja 2011, be.el

Komentarze
2011/05/23 09:57:06
Niby dla dzieci, a tak naprawdę z tego, co piszesz, nie za bardzo dla nich. Chyba, że rolę uczynnej encyklopedii z przypisami mają pełnić szczęśliwi rodzice - tylko, że jako dziewięciolatka ja już nie czytałam razem z rodzicami...
-
2011/05/23 15:52:27
A my lubimy HAnię. Czytałyśmy pierwszą i część "Doktor HAnia Humorek". MArysia lubi ogólnie ja zaś szczególnie opisy tego jak się te dzieci uczą. Zachwycają mnie projekty naukowe w pierwszych klasach, które wymagają od dzieciaków zbierania materiałów, współpracy, kreatywności i oryginalności. Chciałabym, żeby Mary mogła się tak uczyć.
W tej części, o której piszesz, faktycznie mnóstwo rzeczy jest nieprzekładalnych, ale w naszej ulubionej, choć przedstawiana była pierwsza kobieta - lekarz w Stanach Zjednoczonych wszystko dawało się odbierać w uniwersalnym wymiarze.
-
2011/05/23 23:05:32
Nie mogę odmówić Hani Humorek pozytywnych cech, bo takowe rzeczywiście posiada. Jest uparta, przebojowa, kreatywna. Pan Łopuch rzuca jakieś hasło - i Hania już ma tysiąc pomysłów, jak to ugryźć, żeby było dobrze. Książki o niej również poruszają ważne tematy, o których już pisałam. Jednak mnie nie zachwyciła