Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Kicia Kocia - nowa seria - Anita Głowińska

 

Od razu wiedziałam, że Kicia Kocia przypadnie do serca mojemu Młodszemu Dziecku. Jeszcze zanim zaczęliśmy o niej czytać, Młodsze Dziecko zabrało obydwie książeczki do swojego kąta i cieszyło oko kolorowymi ilustracjami. Tematyka nie była obca: gotowanie i gra na instrumentach. Kicia Kocia oswaja świat. Teksty napisane prostym językiem, od razu trafiające w ucho. Dziecko poznaje w przystępny i zarazem bardzo atrakcyjny sposób pewne zasady, które obowiązują w dniu codziennym.

Zanim zaczniesz coś robić, posprzątaj zabawki, umyj ręce, przygotuj miejsce pracy, nie dotykaj gorącego piekarnika, poczekaj, aż ciasteczka ostygną, poczęstuj najbliższych. Autorka przedstawia Kicię w najróżniejszych sytuacjach codziennych – bez nadętego moralizatorstwa. Ot Kicia robi tak, a nie inaczej, bo tak robić należy. W części o muzycznych popisach – popularne instrumenty, oraz małe – wielkie granie. Kicia Kocia wraz z przyjaciółmi gra na instrumentach, a potem organizuje koncert dla najbliższych. Zabawa jest przednia.

Granica wieku, podana na okładce (2-6) jest moim zdaniem jednak zbyt wyśrubowana. Pierwsza reakcja mojego Tomka (sześciolatka, świeżo po urodzinach) była – ŁeeeeeTaaaaM, dla maluchów. Wprawdzie potem słuchał uważnie, śmiał się z ilustracji, zamarzył o własnym zespole muzycznym, jednak ma swoje ulubione poważniejsze już lektury. Natomiast Mikołaj wziął książki pod pachę – powiedział tylko – To moje - zagląda często i domaga się lektury. Mało tego - gra na instrumentach (jedna struna od gitary jest już zerwana), na garnkach, kartonach, pokrywkach. Zrobiliśmy grzechotkę z butelki po wodzie mineralnej wypełnionej do połowy ryżem. Lektury inspirują, i to jak. W planach mamy już pieczenie ciasteczek, a gdy przygotowuję warzywa do zupy lub sałatki, zaczyna brakować noży i desek do krojenia. Potwierdza się reguła, że dzieci najlepiej uczą się przez naśladowanie. Udana książka dla najmniejszych, a Kica Kocia z charakterystycznym słodkim pyszczkiem ma szansę stać się kimś ważnym w małym wielkim życiu swoich fanów.

P.S. I jeszcze jedno życzenie od Małego Czytelnika – marzy o Kici Koci jako strażaku i nurku. Raczej to niemożliwe, ale pomarzyć zawsze można.

Ukazały się kolejne części o Kici:Kicia Kocia jest chora, Kicia Kocia na basenie, Kicia Kocia zostaje policjantką.

Wiek 2-4

Wydawnictwo Media Rodzina

poniedziałek, 14 marca 2011, be.el

Komentarze
2011/03/14 22:30:56
Trochę O.T. - komentarz do wpisu u mnie - podejrzewam, że inne książki po angielsku nie są tak łatwe i wciągające zarazem - raz że Kroniki są dla młodzieży - i nawet po budowie zdań widać raczej prosty i mało skomplikowany język, nawet my jak zaczynamy czytać to pierwsze samodzielne lektury są napisane innym językiem niż te dla dorosłych i może to jest metoda na naukę języka - nie rzucać się od razu na Szekspira a zacząć od bajek ... A jak to jest na filologiach - zaczynasz od najstarszych epok i lektur pisanych nieco "zabytkowym" językiem. Tja ...
Pozdrawiam ... (mam nadzieję, że mój starszy wciągnie się w Kroniki ...).