Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Czarnoksiężnik z Archipelagu - Ursula K. Le Guin
Lepiej późno niż wcale. Cieszę się, że ją w końcu przeczytałam. Bo to świetna lektura i dla starszych i dla młodszych. Fundacja Cała Polska Czyta Dzieciom umieściła ją na Złotej Liście Książek w grupie wiekowej 12+. Zachęcam do czytania na głos, bo książka jest specyficzna. Piękna. Po prostu piękna. Wszystko dzieje się powoli, w swoim czasie, a długie opisy stanów ducha głównego bohatera, przyrody, krajobrazów – zyskają bardzo, gdy włączymy się do tej lektury. Trochę się obawiam, że współczesnemu młodemu czytelnikowi, zwłaszcza niezbyt wprawionemu w samotnej lekturze, nie będzie się chciało w samotności podróżować przez te wszystkie zakątki Ziemiomorza. Nie ma tu gwałtowności, nagłych zwrotów akcji. I nawet jeśli dzieje się wiele w życiu Geda, to się dzieje bez pośpiechu. Dla miłośników cyklu Harry’ego Pottera czy Kronik Wardstone (to ja) taka wiadomość, że jednak najpierw był Czarnoksiężnik, a dopiero potem innej maści czarodzieje i szkoły dla magów. Gdy ma się Czarnoksiężnika za sobą, to przepraszam bardzo, ale reszta jest już namiastką. Nie chcę absolutnie określać jej mianem – licha, bo książki mają swoich wielbicieli. Jednak to już nie to samo. Ktoś kiedyś napisał: jeśli Harry to landrynki, którymi zajadają się miliony młodych czytelników to Czarnoksiężnik z Archipelagu jest czekoladą. Ja dodam tylko – belgijską, ponoć najlepszą na świecie. Duny - z małej wyspy. Jego ciotka odkrywa pewnego dnia, że chłopiec ma pewne predyspozycje, by zostać czarodziejem. Pewne – to mało powiedziane. Kiedy ratuje swoją wioskę podczas napadu wroga i podupada na zdrowiu, przybywa wielki czarodziej, by go ocalić i nadać mu imię – Ged. Nadanie imienia miało wymiar symboliczny. Imię oznaczało siłę. Nie każdemu zdradzano jego prawdziwe brzmienie. Dawniej Duny – teraz Ged – chce od życia wiele. W mądrych księgach jest mowa o czarodzieju, tak wielkim, jakiego ziemia jeszcze nie nosiła. Ged udaje się więc do szkoły czarodziejów, gdzie wiedzę magiczną łapie w lot, jest najzdolniejszym uczniem. Ta pewność siebie go gubi. Przez lekkomyślność Ged uwalnia złe moce, które staną się jego przekleństwem. Pierwsza część Ziemiomorza świetnie uchwyciła moment przemiany. Ged z pyszałkowatego, czasem wręcz dziecinnego młodzika, zmienia się w osobę dojrzałą, wyważoną, odpowiedzialną. Jest czarnoksiężnikiem. Czy tym, o którym pisano w mądrych księgach? Oczywiście nie zdradzę. Zresztą odpowiedzi należy szukać we wszystkich czterech tomach Ziemiomorza. To arcydzieło fantasy. I nasza książka miesiąca.
Wiek 12+
Wydawnictwo Prószyński i S-ka środa, 26 stycznia 2011, be.el
Komentarze
elina20
2011/01/27 09:06:38
Pięknie napisałaś . Muszę przeczytać , bo lubię czekoladę :)
2011/01/27 15:11:28
Pierwszy tom został też pięknie przetłumaczony przez p. Barańczaka.
Pamiętam, że trzeci, w innym tłumaczeniu i biedbale wydany rozczarował mni na tyle, że sięgnęłam z czwartym po tłumaczenie niemieckie. 2011/01/27 18:29:30
Nie wiem, jak to się stało, że ominęłam w mojej recenzji Barańczaka. Mistrz słowa, bez dwóch zdań. Popularność tej książki w pewnych kręgach, wręcz uwielbienie - to pewnie jego zasługa:)
|