Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Tajemnica gazety - Martin Widmark/ Hellena Willis
Przyznam się, że ja sama zawsze z niecierpliwością czekam na kolejny tom przygód Mai i Lassego. Gdy znajdzie się już w naszym posiadaniu, rzucamy wszystko i dawaj – czytamy. To książka na jedno popołudnie albo wieczór – gdy czytają rodzice. Jeśli dziecko samo czyta, trwa to trochę dłużej – ale nie za bardzo, bo przecież trzeba rozwiązać kolejną zagadkę. Zresztą znacie ten smak, gdy sami czytacie kryminał – koguty pieją, a Wy czytacie, by się w końcu dowiedzieć, kto jest zabójcą. W książkach Widmarka nie ma na pewno aż takich poważnych spraw do wyjaśnienia – morderstw itp., ale gdy malec połknie bakcyla, za lat kilka przybędzie kolejny wielbiciel Mankella albo Agaty Christie, bez dwóch zdań. Książka jak najbardziej nadaje się do samodzielnego czytania – rozdziały długie w sam raz, wielka czcionka, ciekawe ilustracje czarno – białe. Poza tym wartka akcja, napięcia i emocji w odpowiedniej dawce dla siedmiolatków (i ich rodziców), zakończenie jak zwykle zaskakuje, autor pokazuje tym samym – co to znaczy myśleć analitycznie – czyli po nitce do kłębka. A co dzieje się w ósmej części serii? W Valleby pojawiły się w lokalnej gazecie dziwaczne artykuły. Ich autor oczernia poważanych mieszkańców miasteczka – Maja i Lasse biorą oczywiście sprawy w swoje ręce. Książka ma dwa minusy – kończy się zdecydowanie za szybko, choć po moim Tomku widzę, że i tak cały czas siedzi jak na gorących węglach – bo już chce wiedzieć, kto i dlaczego. Co za niecierpliwe pokolenie – nie wiem, czy Wasze dzieci też tak mają? Przeciągać całą tę historie – faktycznie nie ma sensu – i tak za pierwszym czytaniem bronię jak lew ostatnich stron, bo przecież toto rzuca się na książkę jak drapieżnik na swoją ofiarę, by choć z ilustracji wyczytać, kogo komisarz zakuje w kajdanki. Tak jest za każdym razem:) Drugi minus – bo zgubiłam wątek – szkoda, że w każdej części jest opisana tylko jedna zagadka. Cena książek nie jest niska. Ale taki był zamysł autora – w Szwecji ukazało się już blisko 20 części – i są to książki baaaaardzo popularne. Nam też się bardzo podobają. Świadczy o tym fakt, że gdy pojawia się kolejny tom w naszym domu, moje starsze dziecko na chwilę (powtarzam – na chwilę) zarzuca wymarzony zawód rolnika i chce zostać DETEKTYWEM. Wiek 6+ Wydawnictwo Zakamarki poniedziałek, 23 sierpnia 2010, be.el
|