Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Pettson na biwaku - Sven Nordqvist
Najlepszą recenzją książki dla dzieci są wybuchy śmiechu jak strzelające korki szampana, wyrywanie jej z rąk czytającym rodzicom i wodzenie swoim małym noskiem po kartce w celu swoich właśnie poczynionych poszukiwań za kolejnym szczegółem, który z dalszej perspektywy dziecka słuchającego mógł mu przypadkiem umknąć – a przecież szkoda byłaby przeogromna; ciągłe przerywanie i wołanie, tak, właśnie – wołanie pełne emocji. Coś w rodzaju – A mama… !!! Bo mama…!!! Prawdę powiedziawszy – myślałam, że tej książki nigdy nie skończymy. Czytanie trwało i trwało. Mało tego – co jakiś czas trzeba było polecieć, pofrunąć wręcz jak na skrzydłach do dziadka, który przecież też musiał zobaczyć jak Pettson ucieka przed kurami, jak Findus skacze na Pettsonowym łóżku, albo jak zaplątał się dziwacznie w linki namiotu. No i miny Findusa – dziadek Stasiu musiał koniecznie poznać miny tego figlarza. Co to był za widok – bo dziadek z tarasu przeniósł się na ogród i tkwił właśnie ze swoim roześmianym wnukiem i z książką w samym środku zagonku z modrą kapustą i zafrasowany zastanawiał się, czy aby kot pana Henia – sąsiada zza dwóch płotów, nasz uliczny powsiwędrus – też tak potrafi jak Findus. Tak oto wygląda czytanie dobrej książki dla dzieci. Męczące, nie powiem, trzeba mieć siłę przebicia, by w końcu móc kontynuować, a w dodatku przyda się cierpliwość i to wielka. I kto by pomyślał? :))))))))))))))))) W kolejnej, ósmej już części przygód sympatycznej pary, dwójka przyjaciół wybiera się na biwak. Co wyniknęło z tych planów? Niby prosta historia, ale opowiedziana tak, że w domu mówi się tylko o biwakach, wyprawach, łowieniu ryb, paleniu ogniska, spaniu w śpiworze, budowaniu małego domku do zabawy. Nordqvist to dla nas jeden z najlepszych ilustratorów dziecięcych. Jego obrazki naprawdę się poruszają, tętnią życiem i energią. W części biwakowej są one pełne ciepłej zieleni i żółtej barwy. W końcu jest lato, prawda? Książka pełna jest humoru sytuacyjnego i językowego. Na pewno rozbawi największego ponuraka na świecie – małego i dużego. Zachęcam Was do zapoznania dzieciaków z tą książką – niech i do nich Findus puści swoje figlarne chochliowe oko. Wiek 3+ Wydawnictwo Media Rodzina piątek, 16 lipca 2010, be.el
|