<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Piegowate opowiadania - Renata Piątkowska/ Iwona Cała - komentarze</title>
    <link>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2010/07/Jak-my-z-Tomkiem-lubimy-Tomka-Zaprzyjaznilismy.html</link>
    <description>Jak my z Tomkiem lubimy Tomka. Zaprzyjaźniliśmy się z nim dwa lata temu we wigilię Bożego Narodzenia, kiedy to mój Tomek pod choinką znalazł Opowiadania z piaskownicy . Piegowate opowiadania  to ich kontynuacja. Tomek nadal chodzi do przedszkola, jest trochę starszy, ale nadal jest ciekawy świata, ma chochliki w oczach, wierci dziurę w brzuchu dorosłym w poszukiwaniu odpowiedzi na różne pytania, przeżywa zwykłe &amp;#8211; niezwykłe przygody typowe dla starszaka, no i ma wielkie poczucie humoru. Choć pewnie o tym nie wie &amp;#8211; bo Tomek bywa często poważnym chłopcem, dociekliwym, upartym &amp;#8211; a  w tej swojej powadze, dociekaniu różnych prawd i uporze bywa często tak zabawnym małym człowiekiem, że nie sposób tego nie docenić &amp;#8211; świadczy o tym śmiech mojego Tomka przy lekturze. Osiemnaście opowiadań w piegi, równe 97 stron, przeczytaliśmy w dwa wieczory. Moje stęsknione za przedszkolem dziecko znalazło w nich tak wiele z własnego życia. Koledzy, wyścigi, chlapanie w kałużach, fascynacja muchą na szybie, pierwsze nieśmiałe próby wydostania się spod maminej kurateli, ba &amp;#8211; nawet bałagan w pokoju. Czasem miał wrażenie, że to o nim mowa, a ja zachodziłam w głowę, skąd Renata Piątkowska tak dobrze zna mojego syna:) Ale tak pewnie pomyślą wszyscy rodzice, którzy razem z dziećmi przeczytają tę książkę. Zabawna, o wielu ważnych rzeczach nurtujących małego człowieka &amp;#8211; świetnie się czyta. To, co szczególnie mi się spodobało, to umiejętne uchwycenie przez autorkę naszych typowych rodzicielskich zachowań, reakcji (Np. na ciągłe pytania naszych pociech: dlaczego? ). Oj, czasami odnalazłam na kartkach tej książki siebie &amp;#8211; zarumieniałam się jak postacie w książce i przyrzekłam solenną poprawę. &#xD;
Ucieszył mnie fakt, że nie zmieniła się szata graficzna kontynuacji, nawet format pozostał ten sam. I dodatkowa gratka - Tomka nadal rysuje mama jego pierwszego wizerunku, czyli Iwona Cała. Jej charakterystyczne buzie zaopatrzone w okrąglutkie rumieńce &amp;#8211; dla mnie symbol dziecięcia zdrowego, wesołego i szczęśliwego, świetnie wpisują się w  klimat tej książki. Wszystko razem, dowcipne, mądre, ładne, znane, takie swojskie. Polecam! &#xD;
  &#xD;
Wiek 4+ &#xD;
 &#xD;
Wydawnictwo Bis</description>
  </channel>
</rss>


