Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Grunwald 1410
Przeczytaliśmy z ciekawością, w końcu w naszym domu są sami miłośnicy historii. To opowieść o wydarzeniach sprzed 600 lat – w wielkim skrócie, tylko najważniejsze wydarzenia, w pomiędzy które powplatane zostały ciekawostki, o których prawdę powiedziawszy nie miałam zielonego pojęcia – choć wydawać by się mogło, że Grunwald mam dobrze opanowany. A choćby takie, że nasz król Jagiełło nie umiał ani czytać ani pisać i że nie pił alkoholu. W tamtych czasach, kiedy na stołach dominowały wszelkie wina, miody i piwo, musiało zachowanie króla uchodzić, najdelikatniej rzecz ujmując, za… dziwaczne. Natomiast wśród Krzyżaków niewielu było takich, którzy byliby mistrzami fechtunku (!!!) Ponoć czas upływał im bardziej na gospodarowaniu, aniżeli na ćwiczeniach w walce i boju. Znajdziemy w tej książce informacje o życiu rycerskim, sprzymierzeńcach obu obozów, o dwóch mieczach przysłanych przez Wielkiego Mistrza, samej bitwie, naszej chorągwi, szczegółach dotyczących strojów Krzyżaków. Książka zawiera najważniejsze informacje, jest bogato zilustrowana, z naklejkami dla poszukiwaczy przygód. Mój Tomek ślęczy nad nią, analizuje, opowiada i ciągle pyta. I choć książka Grunwald 1410 pewnie spodoba się małym historykom, mnie się ciągle marzy, że oto znajdzie się i u nas taki Ernest H. Gombrich, który opowie historię tak, że aż ciarki po plecach przejdą, że pojawi się gęsia skórka (autor słynnej Krótkiej historii świata dla młodszych i starszych ).
Opracowanie Łukasz Libiszewski Ilustracje - Kazimierz Wasilewski Wydawnictwo Skrzat A tutaj nasz mały Grunwald – o którym pisałam już jakiś czas temu. poniedziałek, 12 lipca 2010, be.el
Komentarze
ukathryn
2010/07/12 21:13:59
Ksiazka na czasie!!! Ja bede w tym roku pod Grunwaldem ale niestety dopiero w sierpniu! A! Krol Jagiello nie pil nic oprocz wody poniewaz, w wodzie latwo wyczuc badz zobaczyc, czy nie ma tam trucizny! Czytalam kiedys wlasnie ksiazke o krolowej Jadwidze i tam byl umieszczony ten fakt. Wode bylo trudno zatruc w tamtych czasach. I jeszcze jedna pamietam ciekawoste, ze krol Jgiello codziennie sie kapal, co w jego czasach bylo niespotykane nawet wsrod moznych. Pozdrawiam i dziekuje za ciekawa recenzje.
2010/07/13 17:54:59
Zazdrościmy oczywiście Grunwaldu, choć obiecujemy się tam kiedyś pojawić. Bardzo ciekawe rzeczy napisałaś o tej truciźnie. Właśnie tego czasem brakuje w książkach z zacięciem historycznym. Pełno jest faktów, a mało takich haczyków, ciekawostek, od których naprawdę można dostać gęsiej skórki. Jak choćby karły na dworach królewskich. Były karły, niekiedy w dużej liczbie. Samo stwierdzenie faktu nas nie zainteresuje. Ale skąd tam były? Kiedyś słyszałam, że celowo dawano niemowlętom duże ilości alkoholu, by zahamować hormon wzrostu. Ile w tym prawdy - nie wiem, ale to pokazuje, jak historia jest pokrętna, nie do końca wiadoma, ale jakże ciekawa:)
2010/07/17 12:58:55
To straszna historia z tymi karlami. Zaraz skojarzylo mi sie z malymi Japonkami, ktorym nogi zakuwano w drewniakach, bo male stopki byly ladniejsze. Tak, rzeczywiscie takie fakty powinny rowniez byc odnotowane w podrecznikach. Mysle, ze dzieci czy mlodziez chetniej by sie w nie wczytywala i wiecej bylaby zdolna zapamietac. O, chocby na przyklad o ile latwiej byloby zapamietac dokonania krolowej Jadwigi, obecnie swietej, gdyby kazdy wiedzial, ze taka swieta z obrazka to ona nie byla. Jako nastolatka byla furiantka i wielokrotnie w nocy starala sie uciec z zamku do mlodzienca, ktoremu byla jako niemowle poslubiona. Za nic niechciala myslec o malzenstwie z Wladyslawem, ktory -co tu duzo kryc - byl dla niej za stary. Byla bardzo uparta i miala swoje zachcianki; gdziekolwiek jechala zabierala ze soba ponoc swoja zastawe stolowa i inne rzeczy( nawet siedem wozow konnych) i nie chciala jesc innego chleba jak tego wypiekanego w jednej piekarni w Krakowie. Pomysl, co to byl za trudny gosc. To takie ciekawostki........sensacje. Pewnie gdyby krolowa Jadwiga zyla dzis o tych jej przywarach moglibysmy czytac w kolorowych pisemkach...... Pozdrawiam ponownie.
|