Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce - Tomasz Szwed/ Aneta Krella - Moch

Mam pisać o książce, a zacznę od autora i innej książki. Kilka lat temu wpadła mi w ręce Maniusia Marynia Maria – Marii Stępkowskiej - Szwed. Przepadłam na długie godziny. Wspaniała saga rodzinna, wspomnienia autorki z lat dzieciństwa, młodości – jak się potem okazało - matki Tomasza Szweda, znanego piosenkarza country. Książkę pożyczyłam koleżance, co skończyło się wielkimi błaganiami z jej strony, bym ją odsprzedała dla jej mamy, która zakochała się w tej książce, wówczas już trudno dostępnej na rynku. Książki nie odsprzedałam, ale podarowałam, bo nikt mnie w życiu jeszcze tak bardzo nie prosił o książkę – i zapamiętałam chyba na całe życie, że jakaś lektura może być tak ważna dla kogoś. Prawdę powiedziawszy – wzruszałam się przy książce, a potem wzruszyła mnie starsza jej czytelniczka. Świat, tam przedstawiony już nie istnieje, a znając korzenie autora „Kliniki Małych Zwierząt w Leśnej Górce”, trudno się dziwić, że autor napisał książkę właśnie o zwierzętach i lesie. Tomasz Szwed wrócił do swoich korzeni, bowiem w jego rodzinie dużo uwagi poświęcano uszanowaniu przyrody, która była nieodłącznym elementem ich życia. Zrobił to z humorem, fantazją, stworzył mały świat w wielkim lesie, w którym wszystko kręci się wokół tytułowej kliniki. A zwierzaki są jak nasze pociechy – często chorują, boją się zastrzyków, cierpią na zapalenie oskrzeli, ból zęba, dostają gęsiej skórki, gdy słyszą o zaszywaniu ran, łamią sobie kości podczas huśtania się na sercu dzwonu, boją się zostać w klinice. Niestety - człowiek przedstawiony  został, zresztą zgodnie z prawdą, jako wielki niszczyciel przyrody, jako ktoś, kto wnosi do lasu swoje zwyczaje, zostawia śmieci i bardzo niebezpieczną dla zwierząt gumę do życia. Dzięki historyjkom leśnym dzieci poznają zwyczaje różnych zwierząt, zasady, jak należy zachowywać się w lesie. Książka uczy empatii -  maluchy dowiadują się, że zwierzę również może zachorować, może cierpieć, jest smutne z tego powodu i że trzeba mu w takich przypadkach pomóc. Porusza temat porzucanych zwierząt, a przede wszystkim zwraca uwagę na to, że las tętni swoim życiem, ma serce, jest domem wielu istot. Bohaterowie tych opowieści mają nasze ludzkie cechy – jedne marudzą, narzekają, inne są optymistycznie nastawione do świata. Jedne są szczere, inne kombinują. Wypisz wymaluj, my. Nam książka pomogła przebrnąć przez długą chorobę – fajnie było zatopić się w przytulnych poduchach i przenieść się choć w wyobraźni do zielonego i przyjaznego lasu, w którym, podobnie jak teraz, po długiej zimie obudziło się życie. Nawet zastrzyki nie były nam takie straszne – tematyka pomogła oswoić strach przed lekarzami i licznymi zabiegami.  Bardzo ciepła opowieść, która zwraca uwagę maluczkich na naszych mniejszych braci.

Książka kolorowa, ciekawie zilustrowana przez Anetę Krellę – Moch, która potrafiła uchwycić to coś w opowieściach – ilustracje współgrają z tekstem, odzwierciedlają wesołość naszych bohaterów, smutek, cierpienie. Wydawnictwo przygotowało tekst z dużą czcionką, co na pewno zachęci dzieci do samodzielnego zmierzenia się z tekstem.

Wydawnictwo BIS

sobota, 08 maja 2010, be.el