Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
8+2 i ciężarówka - Anne Cath. Vestly
Liczba dzieci w tej książce nas totalnie zaskoczyła. – Ile? – zawołał Tomek z niedowierzaniem i zaraz sprawdził na małych palcach, czy aby 8 to jest to, o czym myśli. Ach ten błysk w oku mojego syna (i przerażenie w moim). - Mieć tyle rodzeństwa - i w tym miejscu usłyszałam głośne, wyraźne westchnienie. Zaczęłam sięgać po książki z kolekcji wydanej jakiś czas temu przez Fundację ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom i Politykę. Wśród wydanych książek smakowite kąski naprawdę za niewielką cenę. Czasem można trafić na allegro albo w taniej książce za przysłowiowe grosze. Ale wracam do opisywanego tytułu, który sam w sobie jest już dziwaczny: 8+2 i ciężarówka. Ósemka dzieci, ich rodzice i ukochany rozklekotany samochód. Można się przekonać jak wesoło jest w takiej licznej rodzince, gdzie wcale się nie przelewa. Dzieciaczki na początku śpią na materacach na podłodze, dopiero później dostają łóżka. Rodzina dysponuje tylko jednym pokojem i kuchnią - ale jakoś daje sobie radę. Potwierdza się stara prawda, że miłość jest i tak najważniejsza, a za jej przyczyną można góry przenosić. Niby nic się nie dzieje, nie ma tu jakiś wielkich wydarzeń z fajerwerkami - ot babcia przyjeżdża, kupuje sobie ręczny mikser, rodzina wyjeżdża na kilka dni nad morze, ginie ciężarówka - potem przez przypadek odnaleziona, złodziej Henryk zostaje przyjacielem rodziny, w dodatku zakochuje się w sąsiadce, dzieci znajdują pieska w lesie, są gośćmi na weselu sąsiadów. Ot zwykłe życie - bez żadnych efektów specjalnych - ale tak opowiedziane, że moje starsze dziecko naprawdę z przyjemnością słuchało tej książki. Nie brak w niej humoru - zwłaszcza najmłodszy Morciszek daje rodzicom do wiwatu. Mnie podobał się rozdział, w którym rodzice postanawiają wyprawić dla swoich dzieci przyjęcie z jednym gościem w tle - by te nie czuły się gorsze ani biedne. Jeden minus i to duży - imiona dzieci za trudne dla polskich czytelników. Oprócz Morciszka trudno kogokolwiek zapamiętać. Trochę dziwny chwyt tłumacza biorąc pod uwagę, że znalazł świetne rozwiązanie w rozdziale o oświadczynach, kiedy to pojawiają się polskie tytuły piosenek. Bardzo mądra ksiązka o miłości w rodzinie – o której się nie mówi, ale ją widać gołym okiem. Bez wielkich słów i deklaracji. O przyjaźni między małymi i dużymi. O tym, co tak naprawdę w życiu najważniejsze – nie tylko dla naszych dzieci, ale również dla nas – rodziców. Gorąco polecam. Wiek 6+ Wydawnictwo Fundacja ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom i Polityka
czwartek, 27 maja 2010, be.el
|
Dziękuję za inspirację. :)