Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Opowieści z zaczarowanego lasu. Dziecięcy raj - Nathaniel Hawthorne

Przecież wszystko złe na tym świecie jest przez Pandorę. Nieznośnego dzieciaka, który nie umiał pokonać własnej słabości. Choroby, troski, ból, nędza. Wypuściła je, mimo boskich zakazów. To przez nią te nasze biedy człowiecze.

Chociaż…  – Parandowski pisze o beczce Pandory. Phi – co tam beczka. Czyż może wzbudzić nasze pożądanie? Tak samo rzecz się ma z puszką, która króluje w naszym języku jako powszechnie używany zwrot. Puszka to w końcu tylko puszka – można o niej zapomnieć. Nathaniel Hawthorne pisze o skrzyni. A robi to w taki sposób, że myśli nasze krążą wokół tego cacka, dzieła sztuki, prawdziwego majstersztyku. Czyżby chciał usprawiedliwić Pandorę za to, co zrobiła? A może chciał skłonić nas do takiej refleksji – a ty jakbyś zachował się na miejscu dziewczyny? Ja pewnie widząc  takie cudo, szczerze przyznaję się – otworzyłabym skrzynię, jak nic.


Skrzyneczka była zrobiona z bardzo pięknego drzewa o ciemnych, soczystej barwy słojach na całej powierzchni, a tak gładko wypolerowana, że mała Pandora mogła w niej dostrzec swoją twarz. (…) Rogi i krawędzie skrzynki były rzeźbione z niezwykłym kunsztem. Wzdłuż brzegów widniały postaci mężczyzn i kobiet, a najpiękniejsze dzieci, jakie ludzkie oko kiedykolwiek widziało, odpoczywały, lub bawiły się wśród kwiatów i listowia. Wszystko to było tak ślicznie przedstawione i tak harmonijnie wiązało się z sobą, że kwiaty, liście i sylwetki ludzi zdawały się jakby splecione w jeden wieniec różnorakiego piękna.

Cytując powyższy fragment chciałam, byście posmakowali artyzmu tekstu, który autor z niezwykłą wirtuozerią, dobierając starannie słowa, dbając o każdy szczegół przygotował na wyprawę do zaczarowanego lasu. A w nim mnóstwo dziwów – postaci znanych z mitologii, mnóstwo zdarzeń, o których być może kiedyś słyszeliśmy – a tu opowiedzianych tak, że ma się wrażenie, że dotknęło się czegoś pięknego i ulotnego.

Bardzo cieszę się, że po latach odkurzono Mity Greckie autorstwa amerykańskiego romantyka (1804-1864). To, co jest ich niebywałą zaletą, to ich klimat - romantyczny, XIX – wieczny, tajemniczy, którego nie znajdziemy w mitach dla dzieci pisanych przez bardziej współczesnych pisarzy (Inkiow, Kasdepke, Graves). Hawthorne nie pozwala sobie na żarty, przaśny humor, pójście na skróty, którymi niektórzy autorzy chcą zjednać sobie młodszych czytelników. Nie znam innych mitów Hawthorne’a, ale na przykładzie Dziecięcego raju można zauważyć, jak autor analizuje zachowania bohaterów, nie przedstawia tylko suchych faktów, ale chce wyjaśnić, dlaczego tak się stało, daje swoim bohaterom nie tylko ciało, ale też duszę, pokazuje, o czym myślą, czego chcą, jakie są ich marzenia.

O Mitach Greckich przeczytałam na blogu Justyny Sobolewskiej. Autorka narobiła mi wielkiego apetytu. Kiedy zaczęłam moje poszukiwania, okazało się, że wydano właśnie audiobook z pierwszą częścią, a w planach są kolejne.

Dziecięcy raj został świetnie zinterpretowany przez Krzysztofa Tyńca. W głosie aktora  słychać tajemnicę, którą chce się odkryć w zaczarowanym lesie. Do tego starannie przygotowane tło muzyczne Macieja Rychłego i ilustracje Józefa Wilkonia (do płyty dołączona jest książeczka). Słuchając tekstu, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jest się w zaczarowanym lesie. Opowieści o Pandorze i tajemniczej skrzyni słucha się wybornie wieczorami. Dźwięki muzyki świetnie współtworzą wieczorny klimat – a dziecię, szczęśliwe, zasypia na swej ukochanej podusi.


Do tej pory w serii Mity Greckie ukazały się: 1. Dziecięcy Raj 2. Głowa Meduzy.

W planach wydawnictwa:

3. Złotodajna moc.

4. Trzy złote jabłka.

5. Cudowny dzban.

6. Chimera.

Wiek 5+

Wydawnictwo BUKA

Przecież wszystko złe na tym świecie jest przez Pandorę. Nieznośnego dzieciaka, który nie umiał pokonać własnej słabości. Choroby, troski, ból, nędza. Wypuściła je, mimo boskich zakazów. To przez nią te nasze biedy człowiecze.

Chociaż…  – Parandowski pisze o beczce Pandory. Phi – co tam beczka. Czyż może wzbudzić nasze pożądanie? Tak samo rzecz się ma z puszką, która króluje w naszym języku jako powszechnie używany zwrot. Puszka to w końcu tylko puszka – można o niej zapomnieć. Nathaniel Hawthorne pisze o skrzyni. A robi to w taki sposób, że myśli nasze krążą wokół tego cacka, dzieła sztuki, prawdziwego majstersztyku. Czyżby chciał usprawiedliwić Pandorę za to, co zrobiła? A może chciał skłonić nas do takiej refleksji – a ty jakbyś zachował się na miejscu dziewczyny? Ja pewnie widząc  takie cudo, szczerze przyznaję się – otworzyłabym skrzynię, jak nic.

Skrzyneczka była zrobiona z bardzo pięknego drzewa o ciemnych, soczystej barwy słojach na całej powierzchni, a tak gładko wypolerowana, że mała Pandora mogła w niej dostrzec swoją twarz. (…) Rogi i krawędzie skrzynki były rzeźbione z niezwykłym kunsztem. Wzdłuż brzegów widniały postaci mężczyzn i kobiet, a najpiękniejsze dzieci, jakie ludzkie oko kiedykolwiek widziało, odpoczywały, lub bawiły się wśród kwiatów i listowia. Wszystko to było tak ślicznie przedstawione i tak harmonijnie wiązało się z sobą, że kwiaty, liście i sylwetki ludzi zdawały się jakby splecione w jeden wieniec różnorakiego piękna.

Cytując powyższy fragment chciałam, byście posmakowali artyzmu tekstu, który autor z niezwykłą wirtuozerią, dobierając starannie słowa, dbając o każdy szczegół przygotował na wyprawę do zaczarowanego lasu. A w nim mnóstwo dziwów – postaci znanych z mitologii, mnóstwo zdarzeń, o których być może kiedyś słyszeliśmy – a tu opowiedzianych tak, że ma się wrażenie, że dotknęło się czegoś pięknego i ulotnego.

Bardzo cieszę się, że po latach odkurzono Mity Greckie autorstwa amerykańskiego romantyka (1804-1864). To, co jest ich niebywałą zaletą, to ich klimat - romantyczny, XIX – wieczny, tajemniczy, którego nie znajdziemy w mitach dla dzieci pisanych przez bardziej współczesnych pisarzy (Inkiow, Kasdepke, Graves). Hawthorne nie pozwala sobie na żarty, przaśny humor, pójście na skróty, którymi niektórzy autorzy chcą zjednać sobie młodszych czytelników. Nie znam innych mitów Hawthorne’a, ale na przykładzie Dziecięcego raju można zauważyć, jak autor analizuje zachowania bohaterów, nie przedstawia tylko suchych faktów, ale chce wyjaśnić, dlaczego tak się stało, daje swoim bohaterom nie tylko ciało, ale też duszę, pokazuje, o czym myślą, czego chcą, jakie są ich marzenia.

O Mitach Greckich przeczytałam na blogu Justyny Sobolewskiej. Autorka narobiła mi wielkiego apetytu. Kiedy zaczęłam moje poszukiwania, okazało się, że wydano właśnie audiobook z pierwszą częścią, a w planach są kolejne.

Dziecięcy raj został świetnie zinterpretowany przez Krzysztofa Tyńca. W głosie aktora  słychać tajemnicę, którą chce się odkryć w zaczarowanym lesie. Do tego starannie przygotowane tło muzyczne Macieja Rychłego i ilustracje Józefa Wilkonia. Słuchając tekstu, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jest się w zaczarowanym lesie. Opowieści o Pandorze i tajemniczej skrzyni słucha się wybornie wieczorami. Dźwięki muzyki świetnie współtworzą wieczorny klimat – a dziecię, szczęśliwe, zasypia na swej ukochanej podusi.

Do tej pory w serii Mity Greckie ukazały się: 1. Dziecięcy Raj 2. Głowa Meduzy.

W planach wydawnictwa:

3. Złotodajna moc.

4. Trzy złote jabłka.

5. Cudowny dzban.

6. Chimera.

sobota, 10 kwietnia 2010, be.el