Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Rozśmieszanki, Rozmyślanki, Usypianki - Danuta Wawiłow (audiobook)


Danuta Wawiłow siedzi w niebie obok Astrid Lindgren. Jestem tego pewna. Za wiersze, których napisała dziesiątki. Niektóre króciutkie, zaledwie kilka wersów, inne dłuższe. Mądre, zabawne, nastrojowe, nostalgiczne. Tak jak w opisywanym tytule: Rozśmieszanki, Rozmyślanki, Usypianki. Słuchamy ich od kilku dni – razem i osobno, ja najczęściej podczas domowych prac. Im częściej mi towarzyszą – tym lepiej poznaję moje dzieci. Gdzieś między wersami zawartych jest tyle prawd o maluczkich i o nas - dorosłych. I przyznam się w sekrecie, że sama zaczynam czuć się - o - taka malutka, ponieważ dziecko w wierszach Wawiłow dominuje nade mną – dorosłą mamuszą, to ono nosi w sobie prawdę o życiu, a ja mogę się od niego tylko uczyć.

Choćby taki wiersz Szybko na długo pozostanie w mojej pamięci.  Świetnie odzwierciedla współczesną  gonitwę za czymś – ciągle gdzieś się spieszymy, gorzej – każemy spieszyć się dzieciom, poganiamy je, ciągniemy za rękę, a one chciałyby z błota lepić kule.

Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!
Szybko, szybko, stygnie kawa!
Szybko, zęby myj i ręce!
Szybko, światło gaś w łazience!
Szybko, tata na nas czeka!
Szybko, tramwaj nam ucieka!
Szybko, szybko, bez hałasu!
Szybko, szybko, nie ma czasu!

Na nic nigdy nie ma czasu?

A ja chciałbym przez kałuże
iść godzinę albo dłużej,
trzy godziny lizać lody,
gapić się na samochody
i na deszcz, co leci z góry,
i na żaby, i na chmury,
cały dzień się w wannie chlapać
i motyle żółte łapać
albo z błota lepić kule
i nie spieszyć się w ogóle...

Chciałbym wszystko robić wolno,
ale mi nie wolno?

(W wydanym zbiorze nie znajdziecie wiersza Spacerek – a myślę, że warto po takim lodowatym prysznicu na głowę, odszukać go, powiesić nad swoim łóżkiem i czytać na każdego dnia, by był dobry dla naszych dzieci:)

Rzucę do kąta pracę,

Pójdę na spacer z córką)

 

Wiersze Wawiłow gdzieś były we mnie. Pojedyncze frazy, określenia. Przybrały na sile, gdy pojawiły się na świecie moje dzieci. Piszę teraz ten tekst i sama uśmiecham się do siebie, bo przypomina mi się obrazek Tomka w kaloszach, zajętego zabawą w wielkim bajorze wody na naszym osiedlu i moja reakcja na ten widok – Tomek Kałużysta! I tak już zostało - nasze dzieci często są kałużystami.

Już od rana na podwórzu
wśród patyków i wśród liści
przycupnęli nad kałużą
pracowici kałużyści.
Wygrzebują brud z kałuży,
niech kałuża będzie czysta!
Pełne ręce ma roboty
każdy dobry kałużysta!

Albo reakcja golasa Mikołaja po kąpieli biegającego po mieszkaniu. Słychać śmiech i piski, gdy słyszy moje:

Kajtek bez majtek!

Pamiętam jeszcze, jak słodko pachniał wiersz o czekoladzie:

Choć zamknięta jest szuflada

Wszędzie pachnie czekolada.

A pachniało mi tą czekoladą, kiedy jej nie było na półkach;)

W opisywanym zbiorze znalazłam wiersze o miłości dziecka do mamy i taty. Jest to w końcu bardzo ważna rzecz. Zakończenie jest miłe dla ucha każdej mamy:

Mama ja cię bardzo kocham !
Nie żartuję ani trochę !
Przecież jak się kogoś kocha,
to jest ważna rzecz !

Dziecko lepi  dla mamy i taty różne cuda z niewidzialnej plasteliny (Niewidzialna plastelina), woła ich w wierszu Jak tu ciemno, by posiedzieli  z nim, bo:

Za oknami wiatr się gniewa,

Krzyczy, gwiżdże szarpie drzewa.

A gdy ścicha, zaraz słychać

Jak ktoś w rurze głośno wzdycha!

Wiele w tych utworach zabawy, która wypełnia małe życie. Jakże to ważny aspekt rozwoju maluchów. Wspomniani kałużyści (Kałużyści), zabawa w mamę i tatę (Listy). Bardzo spodobał mi się wiersz Czegoś mi się chce. Dziecko też ma czasem ochotę na coś, czego nie umie do końca sprecyzować. Wielu dorosłych o tym zapomina.

Może powie ktoś przypadkiem,
na co ja mam chęć?
Uszyć krowie suknie w kwiatki?
Wsypać pieprzu do herbatki?
Albo złapać - ciach! - do klatki
krokodyli pięć?

Za szczególnie cenne uważam wiersze późnej godziny – które pozwalają wyciszyć się, zbudować nastrój wieczornej chwili. Jeszcze troszkę i coś się skończy – dziecko zaśnie i jutro będzie nowy dzień.

Nocny Marek

Po mieście, po mieście,

o późnej godzinie,

chodzi Nocny Marek

w nocnej koszulinie.

 

Idzie Nocny Marek

przez ciemne ulice

zagląda przez szpary,

puka w okiennice (...)


 

Jak tu ciemno

Jak tu ciemno!

Jak tu ciemno!

Mamo, mamo,

posiedź ze mną!

Za firanką ktoś się chowa,

Czarne skrzydła ma jak sowa.

Popatrz, popatrz, tam wysoko

świeci w mroku jego oko!

Czy on tutaj nie przyleci?

Czy on nie je małych dzieci?

Mamo powiedz mu: „A kysz!”

Mamo śpisz? (...)

Przebojem w moim domu stał się króciutki wierszyk Kto pierwszy pójdzie do łóżka. Mimo, że jest związany z porą wieczorną, u mnie wprowadza niemałe zamieszanie. Zamiast wyciszenia, są wygłupy, śmiechy i chichy. Mikołaj świetnie dopowiada nagrody za kolejność pojawienia się w pościeli:

Kto pierwszy pójdzie do łóżka,

Dostanie z makiem placuszka!

Kto pójdzie drugi do łóżka,

Dostanie tylko okruszka!

A co ten trzeci dostanie?

A trzeci dostanie …LANIE!

U nas trzeci jest zawsze tato, więc można sobie wyobrazić, co się potem dzieje. W każdym razie maluchy zamiast małych oczek dostają TAKIE OCZY!

Teksty na płycie CD czytają Edyta Jungowska, Jerzy Stuhr i Maciej Stuhr. Robią to bardzo przekonywująco – słychać w ich głosach dziecięcą przekorę, humor, swawolę, beztroskę, niepewność, strach. Świetnie tworzą klimat każdego utworu, a ten zmienia się wiele razy w ciągu prawie 50 minut. Raz jest śmiesznie, raz smutno i nastrojowo. Ciekawym pomysłem był też podkład muzyczny autorstwa Macieja Mulawy – współtworzy nastrój i współgra z interpretacjami aktorów. Dla maluchów jest dodatek w postaci ilustracji Joanny Gwis – zagadki obrazkowe: Zgadnij jaki to wierszyk.

Rozśmieszani, Rozmyślanki, Usypianki zachęciły mnie do dalszych poszukiwań – odkryłam perełki, klasykę poezji dziecięcej przez duże P. A co ciekawe – zachęciło to mnie do nauczenia się kilku fajnych rzeczy na pamięć. Można potem je świetnie wykorzystać w dniu codziennym. A może niektóre sformułowania wejdą na stałe do słownika domowego? Tak jak słynni już „kałużyści”. Gorąco polecam!

Wiek 2+ Danuta Wawiłow była wielką orędowniczką czytania dzieciom książek już od pierwszych dni życia. Jej frazy, ciekawe neologizmy, melodyka, rytm, utwory podszyte humorem na zawsze zostają w pamięci. Dzieci będą zachwycone – im prędzej zaczniecie, tym lepiej. W klimacie jej wierszy przedszkolaki czują się jak u siebie w domu, a może nawet lepiej…

 

Tutaj możecie posłuchać kilku wierszyków z płyty.

Akademia Rozwoju Wyobraźni BUKA

poniedziałek, 22 marca 2010, be.el

Komentarze
2010/03/22 08:51:11
z przyjemnością czytałam - wracając do moich wierszyków z dzieciństwa, które sama teraz recytuję mojemu synkowi....
-
2010/03/22 10:24:42
Nasza rodzina też zalicza się do grona gorących fanów pani Wawiłow. Często podrzucamy sobie frazy dla zabawy. I każdy z nas ma ten jeden najbardziej ukochany: mama - Chwaliła świnka; Tato- Kurze dydko, Synek - Daktyle i Chomika. A audiobook Buki jest mistrzowsko nagrany! Prawdziwa perełka wydawnicza.
-
2010/03/22 10:40:26
Agra 1 i Mamik.net - my też słuchamy i czytamy z przyjemnością. Niektóre przypominają mi moje dzieciństwo. "Chwaliła świnka" jest świetny! Ja też mogę o moich dzieciach opowiadać godzinami - ach te oczka i uszka - mimo, że niezłe z nich rozrabiaki:)))
-
2010/03/23 05:29:33
Wiersze Wawiłow bardzo lubię. Kiedyś, jako mała dziewczynka, dostałam książkę z jej utworami na urodziny od rodziców i pamiętam, że byłam zachwycona. I ten zachwyt pozostał do dziś. I mam nadzieję, że udzieli się Tatiance. :)