Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Inne życie - Amanda Eriksson

-Co to jest zazdrość? – usłyszałam, gdy czytaliśmy tę książkę. Nie zwróciłam wcześniej uwagi, ale chyba nie usłyszałam nigdy z ust mojego syna (5 lat), że ktoś coś ma, a on nie. Choć liczę się z tym, że wszystko jeszcze oczywiście przed nami. W każdym razie Mały już wie, że można zzielenieć z zazdrości, tak jak to się przydarzyło małej dziewczynce, bohaterce tej opowieści. I mam nadzieję, że będzie o tym pamiętał w chwili, gdy wypowie zwyczajową formułkę, że kolega X ma takie spodnie, taki komputer, a zacny tato tego kolegi ma TAKI samochód – A MY NIE MAMY.

Inne życie to zabawna historia, która wychowuje i jednocześnie porusza kilka ważnych spraw. Kolejna książka, która udowadnia, że literatura skandynawska ma się naprawdę dobrze.

Nasza mała bohaterka zazdrości swojemu koledze Mateuszowi. Mama chłopca jest elegancką panią z fabryki czekolady (marzenie każdego dziecka), jego rodzina mieszka w ładnym, ze smakiem urządzonym mieszkaniu. Jak pozbyć się zielonego nalotu na skórze? Najlepiej spróbować tego innego życia, zamienić się, zanurzyć w szczęściu innych, rozkoszować się widokiem pięknych mebli i dodatków, smakować najbardziej wyszukanych dań przygotowywanych przez mamę kolegi. I co się nagle okazuje? Że ten dom jest jakiś dziwny – nie można w nim grać, biegać, krzyczeć. Wszystko jest poupychane w sztywne ramy czasowe, a jedzenie smakuje mdło – właściwie w ogóle nie smakuje. Nie ma miejsca na spontaniczność i kreatywność, nie ma czasu na zabawę z dzieckiem.

Mój Tomek przekonał się, że zazdrość to najgłupsza rzecz na świecie i trzeba cieszyć się tym, co się ma. A choćby taką zwykłą szarą mamą, bez makijażu i  w dresie. Książka porusza ważny problem rodziny niepełnej. Choć po lekturze mam wątpliwości co lepsze – bo jakoś bliższy mi ojciec dziewczynki – mieszkający osobno, dochodzący, z którym mała spotyka się tylko od czasu do czasu, ale ma dobry kontakt, niż ojciec Matusza, który zamknął się w swoim świecie za gazetą i i widać mu tylko sterczące uszy. Okrrrropność!

-Ja tam wolę moje życie i moją mamę – westchnęło moje dziecię, wtuliło się w rękaw i słodko zasnęło. A ja się poczułam najszczęśliwszą mamą na świecie i pomyślałam – Ja też jestem zadowolona ze swojego życia. I z książki również. Bardzo polecam jako antidotum na wszystkie zazdrostki naszych pociech – przynajmniej na pewnym etapie dzieciństwa, bo potem to nie wiem, czy poskutkuje.

Wiek 4+

Wydawnictwo EneDueRabe

wtorek, 30 marca 2010, be.el

Komentarze
2010/05/26 11:30:31
Zachęcająco brzmi, chyba też niedługo poczytam tę ksiązkej mojej najmłodszej pociesze.
... pozdrawiam ...
-
2010/05/27 22:21:52
Naprawdę fajna książeczka. My do niej często sięgamy - i jakoś nie tęsknimy za innym życiem. Również pozdrawiam