Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Pilot i ja - Adam Bahdaj/ Danuta Konwicka
Dla chłopaków i nie tylko, o spełnionych marzeniach, – bowiem wystarczy narysować najzwyklejszy w świecie rysunek, zwykłymi kredkami, na zwykłym bloku rysunkowym i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – ich autor może znaleźć się w bajce. Tak się stało z Walusiem, który narysował samolot i pilota. Czary zaczęły działać i maszyna uniosła chłopca w kierunku prawdziwej przygody. Stary dobry Bahdaj. Odkryłam niedawno malutką wiejską bibliotekę, akurat po drodze do pracy. Weszłam i oniemiałam z zachwytu. Ile nowości dla dorosłych, ile cennych starych książek dla dzieci, zapomnianych, w innych bibliotekach poupychanych w magazynach. Domyślam się, dlaczego w bibliotece jest taki wybór wszystkiego. Mało ludzi czyta na wsi, a szkoda, bo w taką zimę najlepsza jest książka do ogrzania. To wydanie Pilota jest z 1967 roku. Perełka. Wcześniej znaleźliśmy opowiadanie w zbiorówce wydanej przez Siedmioróg. Niestety, słabą stroną tego wydawnictwa są właśnie ilustarcje. Szkoda tylko, że tutaj jakiś mały czytelnik porysował prawie każdą stronę zieloną kredką. Najważniejsze, że pilot z wąsami i samolot za bardzo nie ucierpieli. Czytam już czwarty dzień przed snem, a na podłodze leży z dziesięć kartek z namalowanym samolotem, pilotem i Tomkiem. Kto wie, może i on uda się w podróż swego życia….. Bardzo fajne ilustracje Danuty Konwickiej, choć troszkę trącą myszką (ach ten szalony granatowy mundurek Tereski) Polowałam na to wydanie, bo Konwicką lubimy za Malutką Czarownicę. Wiek 3+
wtorek, 02 lutego 2010, be.el
Komentarze
kamienna5
2010/02/02 12:26:37
Jeśli są w tej bibliotece nowości, to musi to być też zasługa świetnej bibliotekarki!
2010/02/02 12:39:35
Ojej, miałam tę książkę jak dziecko:) Treści nie pamiętam, ale pamiętam te ilustracje. Ciekawe, co się z nią stało, może jeszcze gdzieś jest u rodziców...
Pozdrawiam 2010/02/02 12:42:54
Z pewnością jest to zasługa bibliotekarki. Ale np. w mojej miejskiej bibliotece jest też mnóstwo ciekawych ksiażek - katalogi pękają w szwach, tyle że półki puste. Wszystko wypożyczone. Tutaj też są, ale pólki się pod nimi uginają, bo nikt ich nie czyta. Jak pani zobaczyła mój stos, zza którego mnie nie było widać, zobaczyłam jeden z najpiekniejszych uśmiechów.
|