Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Gdzie jest moja siostra? - Sven Nordqvist
Sven Nordqvist to król detalu i drugiego planu. Przypomina mi grawera, który w swoim warsztacie, z niesłychaną precyzją i cierpliwością tworzy swoją historię. Tyle, że zamiast rylcem, posługuje się ołówkiem. W książkach Nordqvista akcja toczy się swoją drogą, ale jednocześnie obok, w tle, dzieje się tyle, że przewrócenie kartki trwa i trwa. Tak jest i w tej książce. Może nawet: przede wszystkim w tej książce. Z tekstu na końcu dowiadujemy się, że Gdzie jest moja siostra? w zamyśle autora miała być wyłącznie książką obrazkową, dopiero później został dopisany tekst. Ciekawym jest fakt, że sam pomysł stworzenia tej obrazkowej spójnej historii powstał …25 lat temu. A że połączenie ilustracji z tekstem w tamtym momencie przerosło autora, projekt musiał odleżeć swoje na półce. Prosta historia, opowiedziana niewielką ilością słów, bo oto mysi chłopczyk nie może upilnować siostry. Mała ciągle gdzieś znika, ciągle sama wybiera się do różnych ciekawych miejsc. Braciszek wybiera się więc razem z wujem lub dziadkiem (?) na jej poszukiwania. Odwiedza miejsca, w których siostra lubi przebywać, bądź już kiedyś była. Ta historia toczy się swoim torem, dwie strony to kolejny etap podróży, ale tuż obok tyle się dzieje, że nie sposób od razu kontynuować podróży. Ilustracje są jak marzenia senne – zatarte zostały granice między rzeczywistością, a marzeniami i fantazją. Jak surrealistyczne obrazy Salvadora Dali, ale bardzo dziecięce, kolorowe, pełne dziwnych stworzeń, scen, do których można opowiedzieć zupełnie nową historię. Zadaniem małych czytelników jest odnalezienie na każdym etapie podróży mysiej siostrzyczki. Za pierwszym razem wydawało nam się to niemożliwe. Oczy dzieci rozbiegły się we wszystkich kierunkach, zaglądały w każdą dziurę, do każdego kąta. Mimo mojej pomocy, nie zawsze udało nam się odnaleźć małą myszkę. Tęcza wyrastająca z maszynki do mięsa, balon z gruszki, chłop jadący na gruszce, inny z kolei z homontem na szyi, wielkie smocze jaja, żółw ciągnący olbrzymi garnek, koń z dwoma jeźdźcami, stado łosi w kropki, żyrafa jadąca taksówką. Długo można by tak wyliczać. Sven Nordqvist nie zapomniał o rodzicach – jest tu kilka scen dla dorosłych. Nic dziwnego, że tak chętnie podbieramy tę książkę naszym dzieciom. Jej duży format (350x280 mm) zmusza wręcz, by czytać tę książkę razem z pociechami – małym rączkom trudno raczej utrzymać tę książkę. A więc… wiek 3+
Wydawnictwo EneDueRabe
niedziela, 21 lutego 2010, be.el
|