Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Ella zaklęta - Gail Carson Levine
Jestem przeciwniczką dzielenia książek na dla chłopców i dla dziewcząt. Niech popróbują wszystkiego. Ale w tym przypadku aż mi się ciśnie na usta – książka dla dziewcząt. Dobra. Nawet bardzo dobra, a niech tam. Niech stracę. Przeczytałam z przyjemnością. Wielką. Ale od początku. Kopciuszek nigdy nie dawał mi spokoju. Lubiłam, owszem, ale było zawsze pewne ale. Bo dlaczego dziewczyna się nie zbuntowała, nie powiedziała – nie – nie pokazała różków, nie pokazała języka, nie tupnęła swoją zgrabną skądinąd nóżką (chyba najbardziej znaną na świecie), tak jak dziewczątka w jej wieku potrafią. Książka Gail Garson Levine w końcu mi to wyjaśniła. Dziewczyna została z-a-c-z-a-r-o-w-a-n-a. Właściwie miał to być dar. Dar, który stał się przekleństwem. Ella będzie zawsze posłuszna- wypowiedziała brzemienne w skutkach słowa wróżka Lucynda. Odtąd będzie musiała wypełniać rozkazy innych. Zrobi wszystko, co jej będą kazali. I nie tylko zła macocha i jej córki staną na przeszkodzie jej szczęściu, ale właśnie ów niewygodny prezencik, który do pasji doprowadzi miłośników asertywności. Czy Ella zaklęta jest kolejną wersją Kopciuszka? To na pewno znana opowieść opowiedziana współczesnym językiem, osadzona w baśniowej kranie. Są wróżki, elfy, ogry, duszki, książęta, baronowe, księżniczki. Określenie współczesny Kopciuszek raczej mi nie pasuje. Znajdziemy tu pewne motywy z bajki Grimmów, ale autorka wiele rzeczy wymyśliła sama, dopisała, stworzyła ciekawe charaktery i powstała zgrabna historia dla dziewcząt, które w pewnym wieku marzą o księciu z bajki (a propos – takich nie ma!!!). Ta opowieść zasługuje jednak na swoją odrębną historię. Kopciuszek odżywa w niej na nowo, ale dzięki szczegółowym rysom bohaterów, dialogom pozwalającym wejrzeć w ich dusze, serca i umysły, dzięki dużej dawce humoru, romantyzmu i dramatyzmu, dostajemy danie zupełnie nowe - rafinesse, pyszne, które, mniam mniam, smakuje wybornie i które polecam samemu spróbować. Warto podrzucić dorastającej nastolatce (i jej mamie na odstresowanie). Wiek 10+ Wydawnictwo Media Rodzina
sobota, 13 lutego 2010, be.el
|