Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Biały Mustang - Sat-Okh

Wychowałam się na książkach o Indianach. Zresztą wielu rodziców z mojego pokolenia również. Mąż do dzisiaj pielęgnuje swoje wspomnienia związane z pewnymi lekturami okołoindiańskimi. Ta fascynacją tą kulturą, minęła już chyba bezpowrotnie. Dzieci mają dzisiaj innych idoli. Chociaż, kto wie…Na pewno nie czeka nas nagły nieoczekiwany przełom w tej kwestii, ale pojawianie się takich książek jak Biały Mustang, wznowienia (ostatnio Winnetou i innych w ramach serii Książka do plecaka) przyczyniają się do tego, że Wielki Duch nadal jest wśród nas. I tak jak podczas lektury książek o wodzu Apaczów mam wrażenie, że Karola Maya zbyt ponosiła fantazja (germańska), tak w przypadku książek Satha – Okha, naszego rodzimego Indianina, wszystko wydaje się być autentyczne a przez to bliskie (Zachęcam do sięgnięcia po jego Ziemię Słonych Skał, którą czytałam wieki temu, a którą chętnie bym sobie teraz przypomniała). Biały Mustang to zbiór baśni legend indiańskich. Już to czyni je fascynującymi. Poznać inną kulturę, inny świat. Spróbować tego, co minęło bezpowrotnie. Świat czerwonoskórych kojarzy się nam często z filmami różnej maści, tymczasem film swoje, a rzeczywistość swoje. Pamiętam artykuł w niemieckiej gazecie Tam, gdzie kręcił Costner. Analfabetyzm, bezrobocie, alkoholizm, kryzys tożsamości, odcięcie od korzeni, to tylko kilka problemów, z którymi borykają się dzisiejsi spadkobiercy baśni i legend indiańskich. Zresztą Sat-Okh często wspominał o tym w swoich licznych wywiadach i artykułach, nie unikał tematów trudnych. Biały Mustang daje możliwość poznania wierzeń indiańskich, wielu tradycji i zwyczajów, codziennego życia czerwonoskórych, poszanowania przyrody, trwania w  zgodzie z odwiecznymi prawami. To świat dziki, w którym panuje odwieczny porządek. Z kart książki emanuje wielki szacunek dla przyrody – Matki Ziemi, Słońca, Wiatru.  

Mnie zaciekawiła bardzo postać samego autora. Sat – Okh, znaczy tyle co Długie Pióro. Kryje się pod nim Stanisław Supłatowicz – polski Indianin. Urodził się prawdopodobnie w Kanadzie w 1920 r., zmarł w Gdańsku w 2003 r. Historia jego życia jest fascynującym tematem na książkę. Był synem Stanisławy Supłatowicz, szlachcianki zesłanej w 1905 r. na Sybir i Indianina – Wysokiego Orła z plemienia Szawanezów. Ponoć jego pradziadem był sam wielki wódz Tecumseh. Wśród Indian wychowywał się do 1936 r. Następnie przybył z matką do Polski, tutaj przeżył okupację – uciekł z transportu do Auschwitz, działał w AK. Po wojnie aresztowany, kilka lat przesiedział w więzieniu.   Potem pływał jako marynarz na statkach. W 1958 roku zaczął pisać książki, które przetłumaczono na wiele języków.

wiek 9+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia 

środa, 10 lutego 2010, be.el

Komentarze
2010/02/10 19:43:20
Jako dziecko nie przepadałam za książkami o Indianach. Odkryłam niektóre z nich znacznie później; nie mogłam się oderwać na przykład od "Odmieńca" Bodswortha, "Wielkiego Małego Człowieka" Bergera... nie mogę sobie przypomnieć innych tytułów (czytałam książki, które miały swoje filmowe odpowiedniki: "Tańczący z wilkami", "Człowiek zwany koniem", ale nie jestem pewna, czy nie powstały one na bazie filmów, czy odwrotnie) , w sumie nie było tego wiele. Zaciekawiłaś mnie historią autora "Białego Mustanga". :-) Myślę, że warto ten temat podrążyć. Pozdrawiam.
-
2010/02/10 19:48:32
Jesli interesuje Cię ta postać, w Internecie znajdziesz ciekawą pracę magisterską o autorze. Naprawdę pasjonująca historia.
www.indianie.eco.pl/litera/Sat-Okh.pdf
-
2010/02/10 20:22:08
Bardzo dziękuję. Na pewno sobie poczytam. :-)
-
2010/02/10 20:59:24
Też już kiedyś natknęłam się na tego polskiego Indianina w przestrzeni internetowej. Nie wiedziałam, ze pisze książki.
-
2010/02/10 21:46:25
Ha ha ja tez sie wychowalam na ksiazkach o Indianach :) Uwielbiam Twojego bloga, podziwiam pasje, pomyslowosc i talent (chcialabym umiec uszyc taka gaske!) ja raczej z tych malo komentujacych ale bardzo, bardzo przyjemnie jest czytac co piszesz
Z pozdrowieniami Monika
-
2010/02/11 07:27:24
Kamienna5 - A ja znałam książkę SO, tylko nie wiedziałam, że to polski Indianin.

Monikulka - witaj zatem wśród wychowanych na książkach indiańskich:) Jeszcze trochę i zacznę moim panom czytać o Apaczach. Fragmenty Tomka na wojennej ścieżce mamy już sa sobą, bo Mały się uparł, ale były za trudne. Ach i jeszcze jedno - gąskę pokazuję tylko z daleka:))))))) Z bliska jest zbyt niedoskonała;)
Dziękuję oczywiście za mile slowa i pozdrawiam:)
-
2010/02/11 08:48:29
Sat-Okh = wspomnienia. I zaraz włączają się : "Złoto Gór Czarnych", cały Wernic, etc. etc :D
-
2010/02/13 12:20:48
Lista lektur sie wydłuża. Ciekawe, co na to moje dzieci?
-
2010/02/14 19:23:01
Witam,

zapraszam do udziału w akcji 52ksiazki.pl. Zapraszamy do współpracy i kontaktu.

ps. komentarz spokojnie można usunąć - po prostu chciałem się jakoś skontaktować :)

pozdrawiam.