Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Czarodziejski młyn - Alina i Jerzy Afanasjew/ Teresa Wilbik
W Smętowie wszyscy mieszkańcy są smętni, a jakżeby inaczej –płaczą, chlipią i są osowiali. Jakieś czary pewnie. A tak. To zły młynarz do mąki dosypuje zmielonych gołębich piór, co powoduje, że wszyscy są w minorowych nastrojach. Pewnego dnia młynarz przygarnia dwójkę rodzeństwa – sieroty – Dorotę i Filipa. Odkrywają, ze młyna jest czarodziejski i potrafi latać. Pewnego dnia Filip i Dorotka uciekają i wznoszą się wysoko w górę. Udają się do dalekich krain, by poszukać panaceum na smutasy mieszkańców. Czy im się uda? Sieroty w poszukiwaniu środka rozweselającego odwiedzają dziwne krainy, a towarzyszą im gołębie i krowa Kunegunda. Książka ciekawa, choć troszkę trąci myszka – na końcu książki sierotki za swoje zacne czyny i przywrócenie dobrego humoru w okolicy zostają członkami Miejskiej Rady Narodowej. Kojarzy mi się to z minioną, na szczęście, epoka. Jednak sama książka warta jest odkurzenia. Teresa Wilbik świetnie zilustrowała tę opowieść. Dziś odkryłam, że na podstawie tej opowieści powstało słuchowisko, wydane w ramach serii Bajki – Grajki. Obsada wyśmienita – z Ireną Kwiatkowską jako Aptekarzową na czele.
niedziela, 10 stycznia 2010, be.el
|