Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Jak Nieumiałek jechał samochodem o napędzie sodowym - Mikołaj Nosow/ Borys Kałuszyn

O Nieumiałku przypomniał nam blog Zaczytani. Wiedziałam, że gdzieś rzucił mi się w oczy. Odnalazłam na półce Brata:) - książeczkę zaczytaną, popisaną i bez okładki, w sam raz dla moich chłopaków. Siedzieli zasłuchani i wpatrzeni:) jak zaczarowani. Co to był za widok. Nikt się nie kręcił, nie wtrącał, nie kopał i nie rozpychał w łóżku. Cisza doskonała.

Warsztat, śrubki, kabelki, piłowanie, heblowanie, nitowanie, piły, młotki, samochody, wypadki, zamieszanie. Oooo, to naprawdę męski świat. Hi, hi, hi :) tak naprawdę świat ludków wzrostem nie przekraczających ogórka średniej wielkości. Nosow opowiada dziecięcym językiem - nie dziecinnym, w dodatku z jego tekstu można dowiedzieć się zawsze czegoś ciekawego ze świata nauki i techniki. Błędy i psoty Nieumiałka są dla nas punktem wyjścia do wieczornej rozmowy o stosownym zachowaniu:), bo autor unika konsekwentnie moralizowania, choć Nieumialkowi przydałby się nie raz porządny prztyczek w nos. Zabawne ilustracje Borysa Kałuszyna potrafią maluchy rozbawić, a analizy części samochodowych i narzędzi trwają w nieskończoność. Aż nam się przykro zrobiło, że mieliśmy tylko jeden odcinek, ale w bibliotece znaleźliśmy  Przygody Nieumiałka i jego przyjaciół - zbiór trzydziestu opowiadań. Czytamy i wkrótce napiszemy o naszych wrażeniach.

Wydawnictwo Raduga

niedziela, 27 grudnia 2009, be.el

Komentarze
2009/12/29 15:29:17
Przygody Nieumialka mialam w dziecinstwie w jednej grubej i pieknie wydanej ksiazce. Pamietam ,ze przeczytalam ja jednym tchem.

Lubie ten blog. Mam nadzieje, ze nie masz nic przeciwko temu, ze dodalam cie do moich ulubionych blogow. Ja kocham plastyke i ksiazki. Sama duzo pisze dla dzieci....ale tak do szuflady i dla parafialnej gazetki. Moze kiedys....... Pozdrawiam; www.ukathryn. blogspot.com
-
2010/01/05 08:43:47
Oczywiście, że nie mam nic przeciwko temu:) Właśnie sobie czytamy grubaśną ksiegę z przygodami Nieumiałka:)