Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak Lolek został papieżem - Mariusz Wollny
Czy możecie sobie wyobrazić, że Jan Paweł II był kiedyś małym chłopcem? Lolkiem. W czapce przekrzywionej na bakier, w krótkich spodenkach i długich getrach? Miał swoje marzenia, ulubione zabawy i kolegów. I jak każdy mały urwis marzył o tym, by zostać lotnikiem, słynnym piłkarzem, aktorem. O tym, że zostanie księdzem, a potem papieżem, nawet mu się nie śniło. Mariusz Wollny (autor książki: Kacper Ryx) napisał niezwykle ciepłą i wzruszającą historię o polskim papieżu. Zaczyna się krótko po śmierci matki chłopca, wówczas dziewięciolatka, który dopiero co poznaje smak życia. Jakie było to życie? Raz słodkie, raz gorzkie. A wszystko Lolek, potem Karol i w końcu Jan Paweł II przyjmował z pokorą. Autor opisuje różne etapy życia Ojca Świętego- jako ucznia, robotnika, zwykłego księdza. W książce mnóstwo informacji z historii Polski, zwrócenie uwagi na ważne wartości, o których coraz częściej milczy się w książkach dla dzieci- Bóg, honor, ojczyzna, wartości chrześcijańskie, miłość bliźniego. W końcu to niemodne, niewygodne. Nie brakuje tu również ciekawostek z życia prywatnego i humoru. Bo przecież właśnie takiego GO pamiętamy. Jan Paweł II, który do końca potrafił zachować tyle Lolkowego entuzjazmu i radości życia. Autor podzielił książkę na trzy części- Karol z Wadowic, Pomazaniec z Krakowa i Watykan – siedziba papieska. Dzieci dowiedzą się, jakie były upodobania i zwyczaje Jana Pawła II, co lubił zjeść i wypić, co nosił, gdzie spędzał wolny czas, czym Jan Paweł II jeździł i latał, a czym nie, są cenne informacje dotyczące papieskich śladów w Krakowie. Lektura na wspólne rodzinne czytanie. Wydawnictwo Skrzat czwartek, 03 grudnia 2009, be.el
Komentarze
paw.ile
2009/12/03 12:47:06
Za moich bardzo dziecinnych lat podobne książeczki opisywały małego Soso. Też tumaniono umysły przykładami ze szczenięcych lat Józefa Wissarionowicza, którego później zwano Ojcem i Słoneczkiem wszystkich dzieci świata. Tak mi się jakoś skojarzyło.
2009/12/04 08:17:27
Za moich dziecięcych czasów też nam podawano na tacy podobne historie, może już nie Soso, ale trochę innych bohaterów. Tylko zachodzę w głowę, jak to się ma do Jana Pawła II. Też mi się tak jakoś skojarzyło...
|