<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Żółty smok. Baśnie chińskie - ilustrowała Renata Fucikova - komentarze</title>
    <link>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/11/Zolty-smok-Basnie-chinskie-ilustrowala-Renata.html</link>
    <description>Chiny. Daleki Wschód. Już ta nazwa pokazuje geograficzne oddalenie. Jednak czy tylko? Dla nas, mieszkańców Zachodu, to wielka niewiadoma, zagadka i tajemnica - skrywane przez dziesiątki lat za niedostępnym Murem. Wynalazki, zdobycze, osiągnięcia, porządek społeczny &amp;#8211; odkrywane przez przodków, buńczucznych podróżników, powoli, krok po kroku, czasem też z niedowierzaniem. Skarby niesamowite, dziwy, tradycje, obrzędy, od których człowieka złaknionego wiedzy, aż ciarki po plecach przechodzą. Również ignorancja i arogancja po jednej i po drugiej stronie. Zamknięcie się Wschodu w swoich tradycjach i obrzędach, odrzucenie wszelkich kontaktów z barbarzyńcami . Strach przed tym, co nowe i obce. Z naszej strony - też dziwne przekonanie, że to nasze,  jest jednak lepsze. Zresztą niekiedy odnoszę takie wrażenie i dziś. Chiny wielu, szczególnie młodym ludziom, kojarzą się dziś z napływem tandety do naszych domów, z towarami ze sklepików Wszystko za 4.50 . Jednych zachwycają, innych gorszą. Dlaczego tak się dzieje? Żółty smok  zaprasza w podróż egzotyczną. Długą, bo książka liczy sobie 560 stron. Ale takie powinny być właśnie podróże TAM, na drugi koniec świata. Renata Fucikova, Czeszka, przez kilka miesięcy odkrywała inne Chiny. Najpierw dla siebie. Zatraciła się w tysiącach barw, zapachów i krajobrazów. Owocem tej wyprawy jest ta książka. Swego rodzaju próba ukazania, że Chiny to ważne miejsce na Ziemi, w historii &amp;#8211; pełne mniejszych i większych cudów. Baśniowy świat, jakże inny od oklepanych Kopciuszków czy kolejnej wersji Trzech świnek i Kota w Butach. Wszystko jest tu inne: obcobrzmiące imiona, jedzenie, nazwy zwierząt, roślin i miejscowości. Świat przedstawiony często na zasadzie przeciwieństw: bogaci i biedni, głupcy i mędrcy, szczęśliwi i urodzeni pod ciemną gwiazdą, dobro toczy walkę ze złem, ciemność z jasnością. To wgląd w zupełnie inną kulturę: mężczyźni mają po kilka żon i konkubin, uliczni pisarze piszą pędzelkami, a chlebem codziennym jest ryż. I jak to w baśniach bywa, pełno tu potworów, wróżek, smoków, jest magiczny topór, wachlarz kryjący tysiącletni korzeń żeń- szenia, są królowie i prości ludzie, a dzieci mają możliwość zaglądnięcia do chaty wieśniaka i pałacu cesarza. Są przede wszystkim mądrość Wschodu, tamtejsze pojmowanie świata i recepty na życie. Wszystko bajecznie kolorowe i pięknie spolszczone przez Zofię Beszczyńską. &#xD;
&#xD;
Wydawnictwo Media Rodzina &#xD;
 </description>
    <lastBuildDate>Wed, 11 Nov 2009 09:46:26 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>be.el: Zefi-rynna - my też wolimy książki. W ...</title>
      <link>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/11/Zolty-smok-Basnie-chinskie-ilustrowala-Renata.html#k7404984</link>
      <description>Zefi-rynna - my też wolimy książki. W dodatku mam złe doświadczenie z płytami CD - Tomek czasem próbuje sam włożyć płytę do sprzętu i czasm robi to niedelikatnie&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Kitek77- znamy Bajki z Ramą. Podobają się nam - szczególnie Złota Rybka - Balbinicha na huśtawce jest super. Kota w butach nawet znaleźliśmy na ulicy:) Audiobooki faktycznie czasem są nieocenione, ale wieczorem - to przytulenie, szlest karteczek, niecierpliwość - co będzie na następnej stronie i czy będzie obrazek. Tego się nie da opisać:) dzieciaki tak to przeżywają, jak dorośli na seansie kinowym:))</description>
      <guid>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/11/Zolty-smok-Basnie-chinskie-ilustrowala-Renata.html#k7404984</guid>
      <pubDate>Wed, 11 Nov 2009 09:46:26 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>kitek77: A ja się właśnie zastanawiałem nad ...</title>
      <link>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/11/Zolty-smok-Basnie-chinskie-ilustrowala-Renata.html#k7395999</link>
      <description>A ja się właśnie zastanawiałem nad audiobookiem, bo ostatnio wypróbowałem w samochodzie zdobyczną "Bajkę z Ramą" i się podobało. Ale co wieczorem? Przecież trzeba rytualnie odczytać z papieru. No i ilustracje właśnie. Ech, mogliby dawać CD jako dodatek, tak jak w "Królowej śniegu" chociażby. A propos, kupiłem :D</description>
      <guid>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/11/Zolty-smok-Basnie-chinskie-ilustrowala-Renata.html#k7395999</guid>
      <pubDate>Mon, 9 Nov 2009 11:35:20 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>zefi-rynna: u nas tylko audiobook (był dużo ...</title>
      <link>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/11/Zolty-smok-Basnie-chinskie-ilustrowala-Renata.html#k7392303</link>
      <description>u nas tylko audiobook (był dużo tańszy) i brakuje przewracania stron i ilustracji, dlatego nad afrykańskim się zastanawiam</description>
      <guid>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/11/Zolty-smok-Basnie-chinskie-ilustrowala-Renata.html#k7392303</guid>
      <pubDate>Sun, 8 Nov 2009 15:10:54 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>

