Książki na półkach w naszej biblioteczce układam sama. Możecie się z tym zgadzać, bądź nie. Przecież każdy Rodzic najlepiej zna swoje dziecko i wie, co dla niego najlepsze. I tym się kierujcie
Książka STYCZNIA! Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Paddington i świąteczna niespodzianka - Michael Bond/ R.W.Alley

Czy można przejść obojętnie obok takiej okładki? Pachnie świętami, do których jeszcze tylko cztery tygodnie. Sama książka wygląda jak prezent pod choinkę. Czerwień na brzegach błyszczy, tytuł i ozdoby na drzewku również. Cudo! A w środku gratka dla wielbicieli Miśka, który, jak z pewnością pamiętacie, przybył z mrocznych zakątków Peru. I dobrze się stało, bo rozruszał konserwatywne i troszkę sztywne typowe angielskie państwo Brown. Ą, ę bułkę przez bibułkę. Paddington ma zupełnie inną mentalność. Tam, gdzie się pojawi, zaczyna się coś dziać, robi się niezłe zamieszanie, zupełnie jakby nie znosił tego angielskiego spokoju, konwenansów i dobrego wychowania. No tak - typ południowca – i to teraz, w samym  środku zimy. Mały zwierzak w czerwonym kapeluszu i niebieskim płaszczu ma to wszystko w niedźwiedzim nosie. Robi to, co uważa  za słuszne.

W części gwiazdkowej Misiek wydaje wszystkie swoje oszczędności na wycieczkę do Zimowej Krainy Cudów.  Ma zamiar zobaczyć zimowy ogród Świętego Mikołaja, latarnię morską na Biegunie Północnym i warsztat Świętego Mikołaja. Czy wycieczka okaże się spełnieniem misiowych marzeń? Co Paddington dostanie w prezencie od zacnego pana z białą brodą?  

To już nasze kolejne spotkanie z Paddingtonem, misiem niesamowicie popularnym na Wyspach. Zawsze, gdy towarzyszę Tomkowi przy lekturach M. Bonda, łamię sobie głowę, jakich czarów użył autor, że oczarował swoich rodaków tą postacią. Przecież Miś jest taki nieangielski. Jednocześnie, to dobrze świadczy o mieszkańcach GB, że tak ciepło i z wyrozumiałością zaakceptowali i przyjęli na swoje łono mega-ODMIEŃCA.

Obrazkowa wersja misia Paddingtona spodoba się już najmniejszym maluchom (3-5lat, ale ja mam prawie ...hm hm - i też się podoba:)). Kolorowa, na obrazkach tyle się dzieje, można opowiadać i opowiadać. I te pytania – Kiedy będą święta? Co jest w tych paczkach (na obrazku)? Czy zimą można jeść lody? Dlaczego renifer się przewrócił? Mało? Spróbujcie sami ze swoimi dziećmi. Świątecznie urocze.

 

Wydawnictwo Znak

sobota, 21 listopada 2009, be.el