<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>O księżniczce, która nie miała swojego królestwa - Ursula Jones/ Sarah Gibb - komentarze</title>
    <link>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/11/O-ksiezniczce-ktora-nie-miala-swojego-krolestwa.html</link>
    <description>W moich internetowych wędrówkach natrafiłam na tę lekturę. Od razu spodobały mi się ilustracje do tej książki. Na pierwszy rzut oka bajkowi książę i księżniczka skojarzyli mi się ze smukłymi postaciami Szancera. Chętnie poczytalibyśmy taką słodyczę literacką.  Od kilku dni czytamy Ronję, córkę zbójnika . Wieczorem nie mogę się opędzić od mojego dziecka. O Boże &amp;#8211; w liście do Gwiazdora (nasz wielkopolski dawacz  prezentów) pojawił się ostatnio sztylet. No tak, skoro Birk ma, to dlaczego Tomek nie może? W każdym razie chętnie przeniosłabym się ze zbójnickiego lasu Mattisa na komnaty zamkowe. Wprawdzie w książce Astrid Lindgren zamek jest, w dodatku przepołowiony na dwie części (kiedyś to były burze), ale w takich zamkach nie mieszkają księżniczki, tylko zbójeckie córki. A tu&amp;#8230;. Zresztą sami zobaczcie&amp;#8230;.Puszczam oczko do polskich wydawnictw. Może kiedyś&amp;#8230;. &#xD;
  &#xD;
&#xD;
&#xD;
Więcej o ilustratorce &#xD;
Orchard Books 2009</description>
  </channel>
</rss>


