<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Koszmarny Karolek niepokoi nieboszczyka - Francesca Simon - komentarze</title>
    <link>http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2009/11/Koszmarny-Karolek-niepokoi-nieboszczyka-Francesca.html</link>
    <description>Ależ ja się bałam tego Karolka. Jako MAMA oczywiście. Przecież &amp;#8211; skoro jest taki koszmarny  &amp;#8211; i to za każdym razem, w każdym odcinku, w każdej kolejnej części &amp;#8211; to jeśli MÓJ Tomek o nim usłyszy, zobaczy go, to też stanie się k-o-s-z-m-a-r-n-y-m małym człowiekiem. Przemogłam się. Najpierw wyraziłam zgodę na kreskówkę. Niby nie oglądałam, ale cały czas trzymałam rękę na pulsie, by w razie czego, podbiec do telewizora, i jak Rejtan na Matejkowym obrazie, zasłonić własną piersią koszmarne sceny rozgrywające się na ekranie. O dziwo, Karolek to wprawdzie bachor przez duże B, ale sądziłam, że będzie gorzej. Spodobał się i sięgnęliśmy po książkę. Karolek, faktycznie święty nie jest. Ma dziwaczne pomysły, zwariowane, czasem niebezpieczne. Bezczelny, pyskaty, złośliwy, perfidny, ale&amp;#8230; No właśnie, to ale . Coś w tym chłopcu jest. Nie sądzę, by Francesca Simon pisząc serię o okropnym Karolku chciała światu podrzucić tabuny takich koszmarnych Karolków, które czerpią wzorce zachowań z jej książeczek. Primo  &amp;#8211; dzieci czytają  Karolka. Mimo, że ważni ludzie od wychowania rwą sobie włosy z głosy. To tak jak Harrym, którego potępił nawet Watykan. A im więcej zamieszania wokół Karolka, to tym jego poczytność wzrasta. Wiadomo &amp;#8211; zakazany owoc lepiej smakuje. Secundo  &amp;#8211; Karolek zawsze zostaje sprowadzony na ziemię i skonfrontowany z rzeczywistością. Bo świat jest taki, a nie inny i obowiązują w nim pewne reguły, czy się to Karolkowi podoba czy nie. Robią to rodzice i inni dorośli występujący w książeczce. Tertio  - zawsze można z dzieckiem porozmawiać co wolno robić, a co nie. Karolkowa zasada - Cel uświęca środki , wprowadzana w życie przy pomocy kłamstewek, przekupstwa, obgadywania jest świetną okazją, by pogadać z dzieckiem, jak postępować nie można. Gdy czytałam Tomkowi Karolka,  mały od czasu do czasu spoglądał na mnie z ciekawością i sondował, jaka jest moja reakcja. Bo przecież wiele rzeczy kłóci się z naszymi zasadami. A tutaj nagle mama czyta coś takiego. Przez niektóre miejsca nawet nie mogłam przebrnąć, bo mój DOSKONAŁY TOMEK miał ciągle coś do powiedzenia. &#xD;
Koszmarnego Karolka poznaliśmy, niekorzystnych zmian w zachowaniu Tomka jak dotąd nie zauważyłam. Warto jednak pamiętać o pewnym ważnym stwierdzeniu, które kiedyś wyczytałam w bardzo fajnej książce Z dzieckiem w świat wartości  (POLECAM!)&amp;#8211; Dziecko jest jak walizka. Co do niej włożymy to i wyciągniemy. Nie chcę tutaj za dużo moralizować, bo nie jestem ekspertem. Karolek napisany jest tak, że nic dziwnego, że ma tylu wielbicieli. Z pazurem, humorem, ciekawie, akcja toczy się wartko, bez zbędnych dłużyzn i opisów. Niektóre sceny z książki to przykłady z naszego podwórka, jak choćby kłótnia między koszmarnym Karolkiem i doskonałym Damiankiem o pilota od telewizora i dinozaury. &#xD;
W tej części Wasze pociechy dowiedzą się,: &#xD;
-Jak zdobyć absolutną władzę nad pilotem od telewizora (drżyjcie tatusiowie, miłośnicy futbolu) &#xD;
-Jak pokonać przeciwnika w wyborach do samorządu szkolnego (cenny poradnik przed każdymi wyborami) &#xD;
-Jak zostać potężnym czarnoksiężnikiem i wskrzesić nieboszczyka (O zgrozzzzzo!) &#xD;
Wydawnictwo ZNAK </description>
  </channel>
</rss>

