Książki na półkach w naszej biblioteczce układam sama. Możecie się z tym zgadzać, bądź nie. Przecież każdy Rodzic najlepiej zna swoje dziecko i wie, co dla niego najlepsze. I tym się kierujcie
Książka STYCZNIA! Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Eri i smok - Jacek Inglot

Książka spodobała się młodszej młodzieży w rodzinie. Sprawdziłam na własnej skórze i potwierdzam. Co nas szczególnie cieszy, znalazła się na liście książek nominowanych do nagrody IBBY. I to jak najbardziej zasłużenie.

Jacek Inglot, pisarz science fiction, z zawodu polonista, napisał dobrą polską powieść fantasy dla dzieci i młodzieży. Patrząc na półki księgarskie, na których pełno przykładów gatunku przetłumaczonych z innych języków, Eri i smok jest perełką. Autor umieścił akcję powieści w czasie bliżej nieokreślonym, ale znaleźć tu można odnośniki do historii, także słowiańskiej, i to zarówno w postaciach jak i używanym słownictwie. Nie mam tu na myśli tytułowego smoka, który w naszej kulturze pojawia się rzadko (za wyjątkiem chyba tylko Smoka Wawelskiego), ale już choćby minstrel- średniowieczny, wędrowny śpiewak i recytator poezji; Szeptucha – wróżka lecząca choroby i odczyniająca złe uroki i inne, dziwnie ale i zarazem przyjemnie kojarzą mi się z klimatem średniowiecza. Baśniowy świat pełen jest dziwnych stworzeń: są siejące strach wuki, czarodzieje, skrzat, zbój, wróżka, są wreszcie chaty pachnące ziołami – miętą i macierzanką. Od tytułowej bohaterki – Eri- zależy przyszłość świata.  Razem z gnomkiem Kołatkiem wędruje do Lyrie, do wróżki Ewanny. Wiedźma Mariusza powierzyła jej opiece smocze jajo. Oj biada, biada jeśli jajo dostanie się w ręce złego Widukinda. Czy uda jej się wypełnić misję, czy powróci do rodziców i braci?

Córy siostry połknęły Eri i smoka w tri miga. W klasie jednej z nich, ustawiła się już spora kolejka do konsumpcji literackiej delicji. Czy można marzyć o lepszej rekomendacji?

Wydawnictwo Skrzat 

 

wtorek, 17 listopada 2009, be.el

Komentarze
2009/11/17 20:19:32
Oj, co prawda, to prawda - Wiki zauroczona historią, zwłaszcza że wspaniale nadaje się do wspólnego głośnego czytania wieczorem. Zresztą przypuszczam, że gdybym czytała cokolwiek, nawet gazetę codzienną, ale na głos - to moja córcia też by słuchała z uwielbieniem. Pozdrawiamy serdecznie:-)))
-
2009/11/20 09:55:38
Witam serdecznie :)

Jedno, co mi się nie podoba w niektórych książkach pojawiających się na półkach naszych księgarń - mam na myśli te wszystkie Zmierzchy itd - to fakt, że tytuły te bazują na okrucieństwie, nie niosą ze sobą żadnego pozytywnego przesłania, morału, lecz w skomercjalizowany sposób pokazują dzieciom i młodzieży sensację. Im więcej szoku i obsceniczności, tym więcej młodzieży wychowanej na Harrym Potterze po nie sięga, gdyż wygłodzono je na coraz to nowe doznania. Proza pani Rowling miała jeszcze - pomimo coraz to mroczniejszych części - pewien morał, walka dobra ze złem i to, że w każdym z nas żyje jedno i drugie, ale co reprezentują inne tytuły? Trudno powiedzieć.
Książka, którą tutaj recenzujesz, wydaje mi się najodpowiedniejszą na pewnym etapie dorastania dzieci, choć sama ich jeszcze nie mam. Współczesny świat ograbia dzieci z dzieciństwa, pokazując za dużo seksu, śmierci i niegodziwości. Gdzie się podziała prawdziwa magia, elfy, skrzaty i wróżki?
Na pewno sięgnę po tą książkę, choćby z czystego sentymentu do czasów, kiedy sama byłam nie skażonym światem, dzieckiem.

pozdrawiam ciepło w chłodny, lecz hope so, słoneczny, listopadowy poranek :)
-
2009/12/02 21:33:35
Anhelli-Anhelli - Prawdę powiedziawszy - o Harrym wiem niewiele, ale od Katji wiem, że każda kolejna część jest coraz mroczniejsza i na pewno trzeba dawkować odpowiednio do wieku. Tak się porobiło na naszym świecie, że dzieci nie zadawalają już jakieś wróżki i czarodzieje. Ma być posmak tego czegoś, o czym piszesz, a z czym się zgadzam. Póki mogę, chronię moje dzieci przed takimi dobrami- podobnie jak przed komputerem i nadmiarem telewizji. Na razie uwielbiają obcować ze skrzatami, szukają krasnali po kątach i wyglądają Twardowskiego na księżycu. Na wszystko inne przyjdzie czas. Eri i smok to ciepła powieść, którą można śmiało polecić młodszej młodzieży. Dobrym pomysłem byłoby pokazanie jej światu:)