Książki dla dzieci i rodziców
Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa www.konkursypikinini.blogspot.com
Blog > Komentarze do wpisu
Bajki samograjki - Jan Brzechwa

Książkę przypomniały nam Małe i Większe Formy. Podczas naszej ostatniej wizyty w bibliotece znaleźliśmy na półce. Dla nas fantastyczna zabawa. Oczywiście zaraz ruszyła produkcja kukiełek – proste, na szpikulcach do szaszłyku, zrobione w pół godziny i już zabawa mogła się zacząć. Jana Brzechwy zachwalać oczywiście nie muszę – tu moje prywatne podziękowania za wersję Jasia i Małgosi, w której są kochający rodzice, a Jasiek z Gośką, po dziecięcemu, przez zwykłe gapiostwo, zgubili drogę do domu. Jakoś nie może mi przez gardło przejść wersja, w której ojciec wyprowadza swoje pociechy do lasu. Gdy kiedyś natrafiliśmy na coś takiego, Tomek dostał wielkich oczu z PRZERAŻENIA i już więcej nie eksperymentowaliśmy. W książce są jeszcze: Czerwony Kapturek, Kopciuszek i Kot w Butach. A więc kurtyna w górę i zaczynamy!

 

Kukiełki do Jasia i Małgosi: Brakuje Baby Jagi, która gdzieś jest, ale o tym GDZIE?, wie tylko nasz Mikołajek... Pewnie trzeba będzie przeszukać skrzynie z zabawkami albo dorobić:)

niedziela, 08 listopada 2009, be.el

Komentarze
2009/11/08 19:17:41
A ja mam nową wersję z Siedmioroga, z płytką CD i słuchamy,oglądamy i śpiewamy...Jena z bardziej ulubionych - raczej ciągle do słuchania,nie do czytania ...
-
2009/11/08 22:54:03
:-)
"Bajki-grajki" mają słuchowiska do książki (te, które "za moich czasów" były na winylach, są też w wydaniu o którym pisze larysan). Kukiełki śliczne :-)
-
2009/11/11 09:31:14
Dziewczyny - faktycznie! Będę musiała zobaczyć w księgarni! I z płytą! A ja się produkuję i śpiwam po swojemu - już nawet Tomek zauwazył, że za każdym razem melodia inna. A liczba kukiełek maleje. Już po Małgosi. Ach ten Mikołajek:)