Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wielka wyprawa Ciumków - Paweł Beręsewicz
Przeczytałam z przyjemnością – bo na razie o wakacjach mogę pomarzyć, więc marzę z Ciumkami. Ale od początku. Jakiś czas temu wysłuchałam w jedynkowym Radiu Dzieciom fragmentów książki Pawła Beręsewicza Żeby nóżki chciały iść. Razem z Tomkiem fajnie się słuchało na tarasie w letnie wieczory. Zaczęłam wielkie poszukiwania książek tego autora, w międzyczasie wpadła w nasze ręce historia o rodzinie Ciumków. Pogodna wakacyjna lektura o rodzinnej wyprawie do dalekiej Prowansji. Od początku do trochę feralnego końca – przygotowania, pakowanie, przelot na miejsce, pobyt. Gorące słońce, cieplutkie morze, brązowe opalone ciała – ach! A wszystko z dużą dozą humoru językowatego i sytuacyjnego. Do tego porcja informacji o dalekim kraju – w sam raz tyle, by zainteresować a nie zniechęcić młodego czytelnika, może skłonić nawet do dalszych poszukiwań. Bardzo mi przypadła ta książka do gustu ze względu na jej familijny charakter – i tak w kwestii odbiorców, bo świetnie można czytać i podśmiechiwać się z całą rodziną, ale też tematu. Cumkowie to rodzina, w której wszyscy dobrze się czują, są kumplami, przyjaciółmi. Jest w niej dużo zrozumienia i miłości – takiej normalnej, zdrowej, nie na pokaz. Książka pokazuje młodym czytelnikom, że na wakacjach ze starszyzną plemienną też może być fajnie. I to jakich wakacjach – bez telewizora i komputera. A żeby zasłużyć na swoją porcję bagietki i zupy z paczki trzeba przepedałować te kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Często wspólne wyzwania i problemy, jak choćby przebite dętki, szukanie noclegu, kłopoty z językiem, po ludzku zbliżają. Cieszy to, że na samiutkim końcu, tato znów wygodnie zasiadł w fotelu z Wielkim Atlasem Świata i szklanką herbaty. Będzie nowa wyprawa. I nowa książka:) Wydawnictwo Skrzat poniedziałek, 17 sierpnia 2009, be.el
|
znam tylko tę historię.
a inne tez mają dobre recenzje.
sięgnę, przepraszam siegniemy po następne na pewno.
dobrego.