Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Moja Ciotka Sroka - Liliana Bardijewska / il. Aleksandra Kucharska - Cybuch

Liliana Bardijewska – tłumaczka literatury bułgarskiej, autorka licznych słuchowisk dla dzieci, sztuk teatralnych skierowanych dla najmłodszych. W swoim dorobku ma powieści dla młodzieży Ratatuj, Bractwo Srebrnej Łyżeczki; bajkę dla maluchów Zielony wędrowiec. Ostatnio popełniła kolejną książkę. Tym razem dla starszaków – o pewnej ciotce - gadulskiej i mądralińskiej  gawędziarce i bajarce, która jest… sroką.

Tytułowa ciotka snuje opowieści dla małej Julianki, a trzeba przyznać, że robi to wyśmienicie i z wyszukaną gracją i fantazją. Od niej mała Julianka dowiaduje się, dlaczego na wierzbie wyrosły gruszki, jak obudzić śpiącą Ziemię, skąd wzięły się pisanki, dlaczego biedronki są czerwone, co to znaczy zajęcza odwaga i skąd na świecie wzięły się choinki. Fantastycznie jest mieć Ciotkę Srokę, która opowiada z ogromnym przejęciem i sporą dawką humoru! Dzięki jej opowieściom maluchy oswajają się z uczuciem strachu, zgłębiają tajemnicę czasu i poznają smak przyjaźni. To co mnie osobiście urzekło – to erudycja pisarki, zabawa słowem. Żadnej drogi na skróty – traktowanie na serio małego odbiorcę i wymaganie od niego maksimum zaangażowania. Do tego świetne ilustracje Aleksandry Kucharskiej – Cybuch  (pisałam o niej przy Córce króla moczarów Andersena) - nie tylko przedstawiają czytane bajki, ale w połączeniu z tymi bajkami właśnie, w naturalny i zupełnie niewymuszony sposób pobudzają wyobraźnię malucha. Solidnie wydana – z pewnością długo wytrzyma kontakt z najmłodszymi.


- A to co za krzyki pod moim oknem?! Pod moim gniazdem rodzinnym?! Ja nie jestem byle kto, żeby słuchać byle wrzasków! Ja jestem Ciotka Sroka i tutaj wrzeszczeć mogę tylko ja! Zapytaj, kogo chcesz. Wszyscy mnie tu znają! Ba, znają mnie nawet na królewskim dworze! Aż oniemiałam z wrażenia. A więc to jest moja ciotka. Ciotka Sroka. A ta sterta gałęzi nade mną - to jej gniazdo rodzinne... Patrzyłam na nią okrągłymi ze zdumienia oczami. To się nazywa ciotka! Widząc mój zachwyt, Ciotka Sroka szybko się udobruchała. - Widzę, że jesteś mądrą dziewczynką - burknęła. - Zasłużyłaś na prezent. - I wcisnęła mi do ręki coś puchatego, mięciutkiego, przytulnego. - Wiesz, co to jest? Nie miałam pojęcia! - To jest wierzbowy kotek, czyli bazia - powiedziała uroczyście. - Wierzbowy, bo rośnie na wierzbie. Spojrzałam na Ciotkę Srokę zdziwiona. Zawsze myślałam, że kotki rosną na kanapie. Przynajmniej nasz siedział na niej całymi dniami, jak przyrośnięty. - A wiesz, dlaczego rośnie na wierzbie? Dzięki mnie! Gdyby nie ja, wiesz, co by rosło na wierzbie? Gruszki! Mój podziw dla Ciotki Sroki ogromniał z minuty na minutę. Byłam z niej dumna!

Wiek 5+

Wydawnictwo BIS

niedziela, 02 sierpnia 2009, be.el

Polecane wpisy

Komentarze
2009/08/02 10:03:11
Pozdrawiam Cię serdecznie!
-
2009/08/04 12:37:45
Znów coś dla nas, ale na zaś, bo Klara troszkę za mała. Uwielbiamy te wszyskie citki Sroki, jadzie i inne. Pozdrowienia dla Twoich chłopaków:-)