Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Pan Mruczek i mysia rodzina - Danuta Parlak / Marta Pokorska
Książka od razu spodobała się mojemu dziecku i mnie. Rzecz się dzieje w antykwariacie, bohaterami są myszy antykwaryczne (do tej pory myślałam, że są tylko myszki polne i domowe!!!). I jak to w takim miejscu bywa, pełno tu najróżniejszych książek – w tle, na pierwszym planie, ciągle gdzieś się o nie potykamy. Czy mole książkowe mogą wyobrazić sobie coś piękniejszego? Podczas czytania ja - mama okularnica, starałam się uparcie rozszyfrować swoim słabym wzrokiem niewyraźne tytuły pojawiających się lektur – bo mam nawyk zaglądania wszystkim na półki – przyznaję, myszy podglądałam po raz pierwszy. W myśl zasady oczywiście – Pokaż mi co czytasz a powiem ci, kim jesteś. A nasze myszki antykwaryczne oczytane są na medal – Podróże Guliwera, Ilustrowana historia świata, a nawet Poradnik współczesnego rodzica - to zaledwie kilka przykładów. Mysia rodzinka to Pani Mysz, Pan Mysz i cała gromadka mysich dzieci o oryginalnych imionach. Tuż obok pomieszkuje Mruczek, kot – osobnik zaprzyjaźniony. Myszki są elokwentne, wykształcone, zakochane w lekturach. Trochę z góry patrzą na krewniaków z innych zakątków świata. Więc, kiedy jedna z córek, o przepięknym imieniu Konstrukcja, przyprowadza do domu Łyntera – mysz supermarketową, rodzice nie kryją niezadowolenia. Będzie ślub, będzie przeprowadzka – a jakie kłopoty z tego wynikną – przekonajcie się sami - zachęcam do sięgnięcia po tę uroczą książkę. Śmiechu jest co niemiara, akcja toczy się szybko, ciekawa fabuła nie pozwala oderwać się aż do samego końca, wszystko napisane niezwykle staranną polszczyzną – z polotem i fantazją. Autorka wraz ze swoimi mysimi bohaterami wychodzi poza świat antykwariatu, pełnego starych, zakurzonych ksiąg i map, dotyka tematów jak najbardziej aktualnych – choćby supermarketowy zwyczaj sprzedawania książek na wagę. Brr. Ilustracje – to istna perełka. Każda strona bajecznie kolorowa, z pomysłem, humorem, z najdrobniejszymi szczególikami, z serwetkami, udzierganym welonem ślubnym, haftowaną chusteczką, stary kuferek wypełniony książkami. Książka ma swój niepowtarzalny klimat. Polecam!
Takie ilustracje stworzyła Marta Pokorska - jak wyznała na końcu książki - na stole kreślarskim mniejszym niż stół do gry w ping-ponga albo piaskownica.
Wydawnictwo Bis wtorek, 09 czerwca 2009, be.el
|