Książki miesiąca Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Dalsze burzliwe dzieje Pirata Rabarbara - Wojciech Witkowski

Pirat Rabarbar to postać mojego dzieciństwa, a dla wielu wręcz kultowa. Burzliwe dzieje pirata Rabarbara przeczytane wieki temu, potem wydane (niestety) w dobrej wierze jakiemuś nowemu członkowi rodziny. Przepadła, niestety,  buhhahaaaaaaaa. Pozostał żal, bo to książka oryginalna, śmieszna, mówiąc krótko: niesamowita. Swego czasu, gdy Dziennik ogłosił listę ulubionych  książek naszego dzieciństwa, osobiście ubolewałam, że nie znalazł się na niej właśnie Pirat Rabarbar. Na naszej półeczce mamy od niedawna drugą część jego dziejów. I wiecie co, czuję się o kilkanaście lat młodsza. Powiem tak – z niecierpliwością czekam na nasze wieczorne czytanie przed snem, bo dalsze, równie burzliwe, dzieje tej postaci, są świetną lekturą nie tylko dla dzieci. Miłośnicy Rabarbara potwierdzą – są książki, z których się nie wyrasta, a ta seria niewątpliwie do takowych należy. Co czyni tę książkę tak niezwykłą? To przede wszystkim humor językowy i sytuacyjny. Sama postać głównego bohatera zapada w pamięć na długie lata. Pirat, który wymyka się wszelkim schematom. Nie przepada za krwawymi jatkami, niepiracko ludzki, przyjazny, pomocny, rzetelny mąż i ojciec, trochę filozof, trochę poeta, okrągławy nieco, już nie pierwszej młodości, wielbicze wktce ukriel Barbarkowej grochówki na wędzonce. Taki chłop – przyłóż do rany. Rabarbar siedzi od wielu miesięcy w domu i czeka z niecierpliwością na powrót Piersi Łabędzia. W tym to czasie jego ukochana Barbarka, wyemancypowała nam się na całego, zaczęła wychodzić na babskie spotkania, i tak bardzo się kobitka rozbisurmaniła, że nie pozostało w niej nic z dawnej Barbary. Natomiast z naszego pirata zrobił się niezły pantoflarz co to tylko czyści, skrobie, myje, szoruje, pucuje, ceruje, reperuje, przyszywa, pruje, pierze, suszy, prasuje, kroi, sieka, obiera, gotuje, piecze, dusi, smaży, zaprawia, doprawia, poprawia, szczypie, drapie a poza tym wykonuje jeszcze sto trzydzieści osiem innych czynności. I jakkolwiek jestem za równym podziałem prac domowych między małżonkami, to jednak tym razem stwierdzam - Baśka przesadziła i dlatego całym sercem wspieram Rabarbara w jego dążeniach wolnościowych. Bo co z niego za pirat. Czy mu się uda? Książka niezwykle optymistyczna,  pełna soczystego rabelaisowskiego humoru. Dowcipnie zilustrowana przez Edwarda Lutczyna. Kolejna książka, którą można czytać w przedziale wiekowym od lat 8 do 99.

 

Wydawnictwo BIS

niedziela, 21 czerwca 2009, be.el

Komentarze
2009/07/21 14:41:25
Pierwsza część w drodze razem z "Dwunastoma ...", tym razem bez zachęty, a raczej z serii "coś dla siebie" :D