Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Biedny Pettson - Sven Nordqvist
Nadeszła Jesień i Pettson ma zły humor. Jest rozdrażniony, siedzi smutny i gapi się bezmyślnie w okno. Jego przyjaciel - kot Findus stara się go rozweselić. Ale na próżno - ani kocie wygłupy, ani wymyślane zabawy nie są w stanie wywołać najmniejszego choćby uśmiechu na twarzy staruszka. W końcu daje się namówić na wyprawę na ryby... To już szósta część przygód pary przyjaciół. Znamy z Tomkiem każdą z nich. Mój Syn kocha je bezgranicznie. Potrafi godzinami oglądać obrazki, analizować - jeśli ktoś zna ilustracje Svena Nordqvista wie już o czym mowa - mnóstwo tu szczegółów, szczególików, a każda nawet najdrobniejsza rzecz wydaje się być niezmiernie ważna. Nordqvist maluje świat tak, jak widzą go dzieci, które czasem nie zauważą wielkiej krowy, a zachwycą się maleńką stokrotką ukrytą wśród wysokich traw. Dostrzegają takie rzeczy, na które my, dorośli, często nie zwracamy uwagi. Najcudowniejszy jest oczywiście warsztat Pettsonowy- istna graciarnia. Dla chłopców to istny raj- wyszukiwanie narzędzi, najdziwniejszych stworzeń, które zamieszkują szufladki szufladeczki, zakątki i zakąteczki. W każdej części wizyta w tej klamociarni - murowana, bo Pettson i Findus mają najróżniejsze pomysły i właśnie tam je realizują. Biedny Pettson - to cześć bardzo nostalgiczna, ale nie pozbawiona humoru. Już o to, by rozśmieszyć małego czytelnika, zadbał Findus - zwariowany kot, którego pełno wszędzie. Kołysanie na krzesełku i scena w drewutni na pewno rozbawią maluchy. Ilustracje w tej części, szczególnie te jesienne na końcu książki, oceniam najwyżej ze wszystkich części. W tonacji brązów, zgniłej zieleni, szarości, z gołymi drzewami, ciemnymi drzewami sosnowymi w tle, samotna łódź z dwójką przyjaciół. Krajobrazy, które kojarzą się z dziką naturą Szwecji, cisza wszechobecna .... Dzieci mogą z tej książki wynieść taką oto naukę - nie zawsze świeci słońce. Niekiedy zdarza się taki dzień, kiedy nic się nie chce, nic nie wychodzi. Trzeba go jak najszybciej przeżyć, a kolejny zacząć w lepszym humorze. I jeszcze jedna ważna rzecz, którą Findus zrozumiał na końcu książeczki- czasem potrzebna nam jest cisza, a dobrzy przyjaciele potrafią dobrze zrozumieć się bez słów. Nie tylko słowa coś mówią...
środa, 08 kwietnia 2009, be.el
|
pozdrawiam :)