Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu

Wielka księga średniowiecznych legend - Francesc Miralles/ il. Adria Fruitos

Biorąc do ręki Wielką księgę średniowiecznych legend odniosłam takie miłe wrażenie, jakbym obcowała z prawdziwą księgą z odległej epoki. Sama okładka - gruba i solidna, jak słynne pierwsze księgi rękopiśmienne oprawne w deskę powlekaną skórą (stąd też słynne - czytać od deski do deski),  z wyciętymi gotyckimi oknami, ozdobna czcionka- wyraźne i krągłe litery, a przede wszystkim dbałość o całe wydanie - natychmiast skojarzyły mi się z benedyktyńską pracowitością, cierpliwością i trudem, z jakimi powstawały pierwsze księgi- bogactwem pięknych i subtelnie złoconych ozdobników,  bogatą ornamentyką, dekoracyjnymi bordiurami, inicjałami, miniaturami, zdobnymi motywami roślinnymi i zwierzęcymi, głowami legendarnych bohaterów.

Wciąga już sama tematyka legend średniowiecznych. Przewijają się w nich takie słynne postacie jak- Percewal, Robin Hood, Lancelot, król Artur, Roland, Rycerz z Lwem, Pan Gawen i Zielony Rycerz, Zygfryd, w końcu - słynni kochankowie- Romeo i Julia, Tristan i Izolda. Rycerze, rycerskość- oddanie Bogu, odwaga, ambicje, dobro, prawość, ideały, wzorce, wartości, hojność, żądza sławy, szlachetność wobec kobiet, wdzięk, wierność danemu słowu, czysta miłość-   czyli najważniejsze elementy etosu rycerskiego- zostały tu opowiedziane językiem zrozumiałym dla młodego czytelnika. Książka sięga naszych korzeni- świata, którego już nie ma, ale który kiedyś istniał naprawdę. Dzięki temu mali czytelnicy mają szansę przeżyć niezwykłą przygodę, z całym jej romantycznym splendorem. 

Uwagę przykuwają ilustracje- do złudzenia przypominające średniowieczne malowidła. Postacie - pełne gotyckiego wdzięku, płaskie i wydłużone, olśniewająco piękne; bogate szaty, ściśnięte talie, szerokie pasy, długowłosi i brodaci rycerze (w średniowieczu uważano, że tkwiły w tych włosach i brodach moce magiczne).

Zaraz na początku młody czytelnik znajduje Świadectwo Przynależności do Zakonu Czytelników Średniowiecznych Legend. Maluch zostaje pasowany na rycerza przez samego króla Artura i uroczyście ślubuje, że nie uchybi nakazom honoru i że będzie bronił swego narodu przed wszystkimi wrogami.

W książce znajduje się jedenaście legend. Na samym początku- krótki wstęp, a przed każdą legendą ciekawa notatka o jej pochodzeniu. Wprawdzie znajdziemy tu informacje na temat poematów, pieśni, eposów i ich autorów- jednak - bez obaw, wszystkie legendy zostały opowiedziane na nowo, streszczone - prostym i przystępnym językiem, dostosowanym do małego odbiorcy. Poczyniono tutaj duże skróty, wybrano najważniejsze epizody z życia bohaterów- by małego czytelnika nie znużyć (oryginalny Parzival Wolframa von Eschenbacha to epos liczący 25 000 wierszy).

Oprócz wspomnianych bohaterów pełno w książce baśniowych elementów- są smoki, czarodziejskie pierścienie, pasy rycerskie, miłosne mikstury, księżniczki, zamki. Wszystko to działa niesamowicie na wyobraźnię dziecka. Bardzo cenna odmiana dla tradycyjnych bajek, wyprawa do innego świata, w którym poklask miały takie wartości jak - honor, odwaga, dobro- co w dzisiejszym świecie- niektórym wydawać się może zjawiskiem niezwykle egzotycznym. 

Książka ta niewątpliwie przypomina o złotych czasach dla kunsztu introligatorskiego. Niestety, oprawa książek zeszła już z piedestału sztuki do rzędu przeciętnego, a nieraz lichego rzemiosła. Tym bardziej warto mieć na półce taką perełkę jak Wielka księga legend średniowiecznych.

Wiek 6+

Wydawnictwo Media Rodzina

wtorek, 10 marca 2009, be.el

Polecane wpisy

Komentarze
2009/03/11 19:09:47
Widziałam tę książkę na allegro, nawet się zastanawiałam nad kupnem, ale nie wiedziałam, że jest skierowana do młodszego czytelnika. Byłabym bardzo zaskoczona, gdybym wyjęła ją ze skrzynki ;)
-
2009/03/15 12:36:46
Pamiętam, jak u pani dr Garyckiej w ramach literatury starogermańskiej męczyłyśmy tego nieszczęsnego Parzivala - teraz z ogromnym zainteresowaniem sięgnę po te legendy z moimi córkami - jak piszesz - wydanie jest bardzo staranne, a Twoja recenzja brzmi BARDZO zachęcająco:-)