Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu

Ruiny Gorlanu - John Flanagan

 

Piętnastoletni Will, znajda,  przez całe życie marzy o tym, by zostać rycerzem. Kiedy nastaje Dzień Wyboru i wychowankowie sierocińca przy zamku barona Raymonda mają zacząć termin u wybranego mistrza, nikt nie kwapi się, by przyjąć Willa na ucznia. Niski, drobnej budowy ciała, bez specjalnych zainteresowań i talentów. No poza jednym- potrafi dostać się w miejsca niedostępne dla innych, umie przemykać niezauważony. Na wieść o przyjęciu go na naukę do zwiadowcy Halta nie okazuje entuzjazmu. O zwiadowcach krążą dziwne, czasem mrożące krew w żyłach opowieści. Woli jednak to od ciężkiej i wieloletniej pracy na roli, jaka czeka tych, którzy nie zostali wybrani.

W taki oto sposób zaczyna się nowy cykl fantasy dla dzieci- Zwiadowcy, umiejscowiony w epoce a'la średniowiecze. Książka przewidziana jest dla czytelnika 10+ - choć muszę przyznać, że i ja (mama dwójki dzieci:) zaczytałam się w tej opowieści. Wciąga i to bardzo. I jeżeli wytrawni czytelnicy, miłośnicy tego gatunku znajdą w niej jakieś - ale - to proszę wybaczyć, ale to w końcu opowieść dla dzieci. Na książki z głębszą głębią będzie jeszcze czas. Książka od kilku miesięcy nie schodzi z list bestsellerów, ma miliony czytelników na świecie. To chyba o czymś świadczy.  Flanagan wykorzystał u siebie stary i dość popularny motyw mistrza i ucznia. Jeden z nich mądry, doświadczony, nieprzystępny, tajemniczy- drugi- zupełne przeciwieństwo nauczyciela, ale często ambitny, uparty, zaskakujący i czekający na najmniejszy dowód sympatii i uznania ze strony Mistrza. Można powiedzieć zatem -  nic nowego- dla nas i owszem- ale dla dzieciaków nie otrzaskanych jeszcze z literaturą- zapewne tak.  Dzieci lubią rywalizację, stopniowe dojrzewanie do nowej sytuacji i (być może) do przyjaźni. Pierwsza część cyklu ma wiele cech dobrej powieści dla dzieci- jest przygoda, tajemnica, są zarysowani ciekawi bohaterowie (dzieci z sierocińca), minęły pierwsze miesiące nauk, porażki i małe zwycięstwa, jest grożące niebezpieczeństwo (Morgarath - władca Gór Deszczu i Nocy) i ... jest wyczekiwanie kolejnych tomów. I to z niecierpliwością.

Książka napisana jest prostym językiem (współczesnym). Autor opowiada tak, że trudno oderwać się od lektury. I to jest właśnie to, co decyduje, że opowieść ta ma tak wielu miłośników na świecie. Wymyślona rzeczywistość, humor, szybkie tempo akcji, walka dobra ze złem, pewne elementy średniowiecznego etosu rycerskiego- honor, odwaga, chęć zwycięstwa, niesienie pomocy innym, przyjaźń. Jedynie niektóre nazwy, bądź imiona niektórych postaci są nawiązaniem do dawnych czasów. Są duże litery, które lubią dzieci, są rozdziały długie w sam raz- by nie nużyć, by nastąpił szybki zwrot w akcji i .. by zaraz zacząć czytać kolejny rozdział. Książkę czyta się szybko- wytrawny mól książkowy ani się nie spostrzeże, jak pochłonie 319 stron.

Za lat kilka niewątpliwie polecę ją moim synom.

 

Jeśli kogoś zainteresowała recenzja - z myszkowaniem po księgarniach proszę poczekać do 25 marca!

Wiek 12+

Wydawnictwo Jaguar

 

środa, 18 marca 2009, be.el

Polecane wpisy