Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Mama Mu buduje - Jujja + Tomas Wieslander/ Sven Nordqvist
Mama Mu jest niesamowita. Ani myśli popadać w jesienną zadumę. Nie w głowie jej też krowie monotonne przeżuwanie trawy, spacerowanie po zielonej łące i oganianie much ogonem. Mama Mu chce odmiany. I wiecie co wymyśliła? Że wybuduje dom - na drzewie. Na nic zrzędzenie Pana Wrony - Krowy nie łażą po drzewach i nie budują domków. Jej uparte - Chcę zbudować domek na drzewie nie zniesie żadnego sprzeciwu. Bo taka jest właśnie Mama Mu - jak sobie coś postanowi, to tak będzie. I nie przeszkodzi jej w tym nikt - a już tym bardziej taki maruda. Chce budować - i proszę bardzo - bierze młotek do... no właśnie do czego? Sami się przekonajcie, jak krowy świetnie potrafią sobie radzić z narzędziami. To krowy umią budować?- już i tak duże z natury oczy Tomka robią się jeszcze większe - z niedowierzania i zdziwienia. A potem są już tylko śmiech, długie analizowanie obrazków i od nowa, ciągłe czytanie od nowa. Jest jeszcze jeden problem - Dlaczego Mama Mu tak się nazywa, i gdzie są jej dzieci? Zaczyna się więc opowiadanie kolejnej historii - tym razem o MAMACH, które czasem chcą pobyć same, zrobić coś tylko dla siebie, odpocząć, by potem znów wrócić do swoich pociech. Jest dobrze. Odpowiedź spodobała się. Nasza ulubienica sama ma w sobie coś z dziecka. Mnóstwo marzeń, zwariowanych pomysłów, które realizuje bez względu na wiek i pozycję krowiej mamy w stadzie. Czarny Maruda za to jest kimś w rodzaju sumienia, które odzywa się zawsze w obliczu wątpliwości. Wypada, nie wypada, co powiedzą inni. Ale i tak Pan Wrona swoje a Mama Mu swoje. Kolejne pytanie Tomka zbija mnie z nóg. Mamo, wybudujesz mi taki dom na drzewie? No tak, bo skoro jedna MAMA może i umie, to dlaczego ja mam nie umieć? Książka, niby dla dzieci, wprowadziła trochę zamieszania w mojej maminej dorosłej głowie. Zachęca do tego, by czasem zaszaleć, dać się zwariować i ponieść chwili, zabawić na całego ze swoimi dziećmi. Każe wyzbyć się roli biernego - napuszonego, wszechwiedzącego i poważnego rodzica, stojącego na boku obserwatora i opiekuna. Przypomina o naszym dzieciństwie, kiedy to sami robiliśmy różne szalone rzeczy mimo protestów i zakazów naszych rodziców... Świetnie napisana, zilustrowana przez naszego ulubionego rysunkowacza Svena Nordqvista. Mnóstwo szczegółów do odkrywania, humor, śmieszne dialogi. Cudowna książka ku uciesze dzieci i .. rodziców Od kiedy pojawiła się Mama Mu w naszym domu, Tomek często zadaje pytanie: Kiedy pojedziemy do Cioci Helenki? Ciocia Helenka ma gospodarstwo i krowy też. Tomek chce zapytać, czy i ciocia ma taką zwariowaną Mamę Mu, co to umie budować domki na drzewach.
wtorek, 31 marca 2009, be.el
Komentarze
2009/03/31 13:24:22
Już się zaczęłam zastanawiać co ma Bazyl do Kitka- no i się wyjaśniło:)
To jest faktycznie cudowny kawałek w tej książce. Moje dziecko zrobiło się ostatnio nawet bardziej przekorne:) Może powinniśmy zacząć z Mamą Mu wiosenną, ale bardzo chcieliśmy najpierw poznać tomik ekstra dla chłopaków- o budowaniu. Fajny, prawda:) 2009/03/31 13:59:23
Czyżby to Wasza pierwsza Mama? Uuu, no to pozazdrościć. Niestety (jak to brzmi), przeczytaliśmy wszystkie dostępne, a miła pani z Zakamarków poinformowała, że następne będą na Święta... Bożego Narodzenia :(
W oczekiwaniu proponuję - www.bajarka.pl/pageinfo_58,36_33_Specjals.html (może jeszcze zdążycie) i oglądanie okładek - www.mammamu.se/ 2009/04/01 07:45:27
No właśnie - wszystko przed nami i bardzo się cieszymy z tego powodu. Ale talent Nordqvista znamy już z książek o Pettsonie i Findusie. Dzieki za linki:)
|
Bazyl