Najlepszy blog o książkach dla dzieci/ młodzieży według portalu dużeKa:) eBuka 2013 jest moja! Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Bajarka opowiada - Maria Niklewiczowa/ il. Maria Orłowska - Gabryś

Bajarka opowiada- to zbiór baśni z całego świata, spisany przez Marię Niklewiczową i zilustrowany przez Marię Orłowską- Gabryś. Mimo, że książka ta liczy sobie prawie pół wieku- jej popularność nie maleje. Jest to lektura trochę nietypowa- bo do opowiadania właśnie. Zaleca się baśń najpierw samemu przeczytać, a następnie opowiedzieć ją własnymi słowami dziecku. Ta forma przekazu może przyczynić się do stworzenia niesamowitej więzi między opowiadającym a słuchaczem.  W zbiorze prawdziwe perełki- są  baśnie czeskie, litewskie, polskie, kazachskie, tureckie, ale też tadżyckie, tatarskie, indiańskie i baszkirskie. Autorka podzieliła teksty według stopnia trudności- na bardzo łatwe, łatwe, trudniejsze i trudne. Baśń to jeden z najstarszych gatunków literackich. Jej korzeni należy szukać w starych opowieściach ludowych, podaniach, często przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie, zawierających jakiś aspekt moralizatorski i wychowawczy. I takie są właśnie baśnie w tej książce- opowiedziane ciekawie i pięknym językiem, działające na wyobraźnię. Są tu baśnie o zwierzętach, rycerzach, pasterzach, księżniczkach, bogatych i biednych.  Wybór przeogromny. Nasuwa się zatem pytanie- Dlaczego tych baśni po prostu nie przeczytać? Na końcu książki jest bardzo cenny dodatek autorki- Jak opowiadać baśnie.  Maria Niklewiczowa, czyli- bajarka Marianna, pisze o tym, że baśń czytana, zwłaszcza po cichu, ubożeje. Zrodziła się ona jako opowiadanie i jeśli traktuje się ją wyłącznie jako literaturę, wówczas oddala się od pierwowzoru.  

(...)W czasie opowiadania starajmy się mówić nie za szybko, ale i nie za wolno, stylem jak najprostszym, tak jakbyśmy opowiadali domownikom o jakimś ciekawym zdarzeniu, którego byliśmy świadkami. Jak ognia unikajmy sztuczności i patosu. Nie nadużywajmy gestu. Tak jak u mówcy i aktora gesty bajarza powinny być oszczędne, uzasadnione i celne(...).

Kiedyś, gdy nie było telewizji, ludzie lubili gawędzić, przesiadywać godzinami przy stole, opowiadać sobie różne historie. A to ktoś zobaczył dziwny cień podczas nocnego powrotu do domu , a komuś innemu z kolei ukazała jakaś świetlna postać. Historie z dzieciństwa, jak kiedyś się żyło, opowiastki prawdziwe i nieprawdziwe. Pamiętam, jak kiedyś właśnie przy kuchennym stole usłyszałam po raz pierwszy o końcu świata. Z wrażenia przez całą noc i kolejne nie mogłam spokojnie spać. Bałam się, że koniec świata nastąpi już, zaraz... Takie sobie rodzinne gadanie, bajanie scala rodzinę i ludzi- może warto spróbować- choć od czasu do czasu...

Na stronie - Przechadzki po cudownym świecie bajek polskich, znalazłam mnóstwo ciekawych informacji na temat samej istoty baśni i jej wpływu na rozwój dziecka. Zachęcam do odwiedzenia tej strony. Ja zacytuję tylko niewielki fragment:

Tak, jak się mówi o wieku pytań u dziecka, tak mówi się też o wieku bajek. Ten wiek rozpoczyna się około czwartego roku życia. Dziecko myśli inaczej niż my. Czteroletniemu dziecku nie potrzebna jest jeszcze prawda, bo nie rozumie. Dziecko musi rozwojowo przejść przez pewne okresy myślenia, zanim zacznie myśleć naszymi pojęciami, i nie można go karmić przedwcześnie pojęciami dorosłych. Musi ono wytworzyć sobie pewien pierwotny obraz rzeczywistości, aby móc od niego przejść stopniowo do poznawania realności obiektywnej. W tym rozwoju konieczna jest bajka. Dziecko musi wyjść poza siebie, przeżyć fantazyjnie wszystko to, co nie zdarza się w jego życiu. Opowiadanie i bajka spełniają to zadanie. Podczas słuchania bajek dziecko czyni to samo, co dorośli, kiedy czytają romanse, kiedy chodzą do teatru. To wszystko zaspokaja popęd ciekawości i zaznajamia nas z losami innych ludzi i pouczają o losach, które nas samych mogą spotkać. “Na nic się nie zda sztuczne i przedwczesne rozbudzanie krytycyzmu dziecka, uczenie go trzeźwego poglądu do świata. Dziecko nie może na niego spoglądać inaczej niż umie. Przeciwnie, trzeba uszanować prawa natury, wychowując, kierować się psychologią dziecka.” Trzeba mówić do dziecka językiem, który ono rozumie, dawać mu pojęcia z tego zakresu, jaki ono posiada, krok za krokiem, rozszerzać i korygować pojęcia dziecka i stwarzać w nim poglądy coraz bardziej zbliżone do rzeczywistości.

Wiek 4+

Wydawnictwo Zysk i S-ka

czwartek, 13 listopada 2008, be.el

Polecane wpisy

Komentarze
2008/12/01 14:14:39
Mamy tę książkę, ale moja trzylatka jeszcze za mała na nią jest. Chyba spróbuję sama czytać i jej opowiadać przed snem, jakoś o tym nie pomyslałam.