![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wierszyki łamiące języki- Małgorzata Strzałkowska
Wierszyki łamiące języki- Małgorzata Strzałkowska, wyd. Media Rodzina To książka dla troszkę starszych dzieci- taka zabawa w słowa. Małgorzata Strzałkowska jest mistrzynią słowa, rymów i ilustracji-kolaży - wyklejanych we wtorki, (niektóre kartki także we czwartki i wedle ochoty również w soboty) . Gdy zobaczyłam tę książkę na półce księgarskiej- kupiłam ją bardziej dla siebie niż dla 8 miesięcznego wówczas Tomcia- mole książkowe tak mają:)- Wystarczyło przeczytać pierwszą stronę, by ulec magii naszego języka. BĄK Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł.
Ten wierszyk właśnie oczarował mnie (zaczarował???) i od razu książka wylądowała w koszu z zakupami. Obecnie, gdy syn jest większy, zabawa w słowa, rymy, rytm bardzo mu się podobają. Tytułowe wierszyki mogą faktycznie połamać język- a dzieci dzięki temu poznają nieograniczone możliwości naszego języka polskiego, który jak się okazuje, stanowi nie tylko narzędzie do porozumiewania się, ale też do zabawy na najwyższym poziomie. Sama pamiętam, jak na zajęciach z fonetyki na studiach bawiliśmy się takimi Zungenbrecher/ łamańcami językowymi- przy których świetnie ćwiczy się wymowę- podobnież może być tutaj- dzieci bardzo szybko uczą się takich rymowanek, rozwijają słownictwo- autorka nie unika trudnych wyrazów- huczek, cietrzew, bzyg, szarawary, trznadel, sfora- i wiele innych- a na końcu książki objaśnia je w specjalnie opracowanym słowniczku- co jest pomocne, bo sama nie znałam kilku- np. piegża czy oczernet:), a wiem z doświadczenia, że dzieci zapytają się o wszystko. środa, 03 września 2008, be.el
|