Półeczka z książkami![]() Wypromuj również swoją stronę
|
Blog > Komentarze do wpisu
Ja też chcę mieć rodzeństwo- Astrid Lindgren, Ilon Wikland
Ja też chcę mieć rodzeństwo- Astrid Lindgren/ Ilon Wikland; wyd. Zakamarki Jeśli ktoś kiedyś zada mi pytanie- z czym kojarzy mi się Szwecja, to odpowiem- ze świetną literaturą dla dzieci. Wystarczy raz przeczytać z dziećmi, a staniemy się miłośnikami tych książek i ciągle będziemy szukać czegoś nowego. Nasza biblioteczka wzbogaciła się o Ja też chcę mieć rodzeństwo- Astrid Lindgren z pięknymi ilustracjami I. Wikland. W księgarni pomyślałam sobie- może ta książka pomoże nam w budowaniu braterskiej więzi między Tomciem i Mikołajkiem? Pewnego dnia mały Peter dowiaduje się od swoich rodziców, że będzie miał braciszka albo siostrzyczkę. I w domu pojawia się ...Lena. Cały świat Petera wywraca się do góry nogami- zawsze to przecież on był kochanym dzieckiem mamusi i tatusia, zawsze to na nim tylko koncentrowali swoją uwagę, a tu coś takiego... Peter oczywiście chce ją kochać, chce się nią opiekować, chce być kochającym starszym bratem- ale czasem to takie trudne. Wydaje mu się, że rodzice już go nie kochają, bo mają Lenę. Zaczyna się buntować, broić. Z uroczego synka zmienia się w niezłe ladaco- po to tylko, by rodzice znów go dostrzegli. Ci pomagają nazwać synkowi swoje uczucia, okazują mu wiele miłości i cierpliwości, a kiedy siostrzyczka dorasta- razem z Peterem stają się nierozłącznymi przyjaciółmi, prowadzą wojnę na poduszki i ... pomagają mamie opiekowac się najmłodszym braciszkiem:) Książka bardzo nam się spodobała- Astrid Lindgren prostymi słowami opowiada całą tę historię. Świetnie potrafiła opisać dramat małego chłopca (tak- dramat), gdy rodzice pokazali mu uroczą, zachwycającą, maleńką, jak kruszynka, siostrzyczkę. Złośliwy, bezczelny, głośny, pyskaty. Czytaliśmy i czytaliśmy- a Tom na kartkach rozpoznawał siebie- dzidziuś oczywiście podczas czytania był Mikołajkiem ( O! Mikołajkowi wyrosły kitki, jak dzieczynce!!!) Kiedy pojawił się w naszej rodzinie drugi syn- Mikołajek, zrodziło się też pytanie- Co zrobić, by bracia się pokochali, zaprzyjaźnili i czy w ogóle może spełnić się cud harmonijnego współistnienia braci? Właściwie można by rzec- Ależ nie ma problemu- powiemy dziecku- Tomcio, to jest twój nowy braciszek- ale nie martw się- my nadal cię kochamy. By zrozumieć, co się dzieje w głowie malucha, psycholodzy proponują rodzicom przeanalizować sobie następującą sytuację- Wyobraź sobie, że twój małżonek obejmuje cię ramieniem i mówi: "Kochanie, tak bardzo cię kocham i jesteś taka urocza i cudowna, że zdecydowałem się na drugą żonę podobną do ciebie". No coż, chyba nie muszę pisać, jak ja bym zareagowała na podobną informację:) Zdaję sobie też sprawę, że książka Astrid Lindgren nie jest antidotum na wszystkie tego rodzaju problemy- ale w mądry i ciepły sposób pomaga dziecku zrozumieć pewne sprawy związane z pojawieniem się rodzeństwa. Jeśli czytamy wspólnie z naszym dzieckiem- z pewnością lektura skłoni nas do ciekawych rozmów - co to znaczy mieć braciszka albo siostrzyczkę. Kiedy sięgam po książkę Astrid Lindgren, na myśl przychodzą mi słowa Leonarda Shawa, które mogą być wskazówką dla nas, rodziców- Każde oburzenie lub ocena, którą tworzysz, pomaga podtrzymać konflikt, o którym twierdzisz, że chcesz mu zaradzić. Zamiast oburzać się- działaj z przestrzeni miłości i wybaczenia. środa, 10 września 2008, be.el
Komentarze
litera-tour
2008/09/15 14:42:21
Czytałam i również byłam zauroczona:) Dodam, że część druga przygód Leny i Petera też jest ciekawa - moje czteroletnie dziecię, dojrzawszy ją, chwyciło ją w łapki, poszukało wygodnej kanapy w księgarni i wzięło się z miejsca za "cytanie";)
2008/09/16 07:13:34
Do kolejnych części również zamierzamy zajrzeć:) Ja natomiast odwiedziłam Ciebie i bardzo mi się spodobała Twoja strona:)pzdr
|